Przepis - wędzony baleron
   

    
Historia 
V
 
 
 
Składniki
1,5 kg świeżego karczku

marynata:
4-5 dorodnych ząbków czosnku
2 łyżki suszonego majeranku
2 łyżeczki soli
2 łyżeczki cukru
1 łyżeczka świeżo mielonego pieprzu


tak wygląda mój karczek świeżo po uwędzeniu
 
 
 
  Wersja do druku
Wyślij przepis
skomentuj
 
 
wędzony baleron
Mięso umyć, następnie porządnie osuszyć papierowym ręcznikiem. Poodcinać ewentualne strzępy powstałe przy trybowaniu mięsa, by nadać kawałkowi mięsa zgrabny kształt, jak również by w późniejszym okresie móc przechowywać uwędzone mięso przez dłuższy czas bez obawy o psucie się czy wystąpienie pleśni.

Przygotowanie marynaty:
Obrać ząbki czosnku i zmiażdzyć praską, lub drobniutko posiekać nożem. Włożyć do niewielkiej miseczki. Dodać sól, cukier, pieprz i majeranek. Składniki marynaty dokładnie wymieszać i utrzeć łyżką na jednolitą masę.

Osuszone mięso wysmarować marynatą, a następnie wcierać aż do rozpuszczenia soli. Wcierać dokładnie, zwracając szczególną uwagę by nie pominąć żadnego nacięcia, czy szparki w mięsie.

Tak przygotowane mięso włożyć do foliowego worka, zawiązać i przechowywać na dnie lodówki przez okres 3-4 dni, ale nie dłużej niż tydzień, bo mięso będzie zbyt słone. W tym czasie  raz dziennie zaglądać do niego i za każdym razem przekłuć je kilka razy szpikulcem na wylot by wypłynął z niego sok, a również po to by do wewnątrz dostała się marynata. W czasie peklowania nie wylewać powstałego soku z woreczka. (jako szpikulca używam niklowanego druta do robienia swetrów nr 5)

Po zakończonym marynowaniu dokładnie umyć mięso z marynaty, powiązać mocnym sznurkiem do wędzenia, pamiętając by mocno ściągać sznurek podczas oplatania. Tak przygotowane mięso powiesić na dobę w suchym miejscu by ociekło i obeschło nieco. (gdy nie osuszysz mięsa, przy wędzeniu uzyskasz mięso okopcone zamiast ładnej, błyszczącej, brązowej skórki)

Uwędzić. Można samemu, jeśli ktoś posiada w domu wędzarnię, lub oddać do wędzenia w pobliskiej wędzarni. Można też uwędzić w garnkach Zepter'a we własnej kuchni wg załączonego przez nich przepisu.

Tak przygotowane mięso można także upiec, lub udusić jako pieczeń zamiast wędzenia, ale do pieczenia nie potrzeba go wiązać. Potem można je wykorzystać jako danie obiadowe lub na zimno w charaktrze wędliny. (przynajmniej się wie co się je)

Po uwędzeniu dobrze jest sparzyć mięsko by nabrało miękkości, ale nie gotować!! (gotowanie spowoduje, że mięso straci na soczystości i stanie jakby trocinowate)

Aby dobrze sparzyć mięso należy wziąć duży garnek wlać do niego wodę (tyle aby po włożeniu do niego wędzonki była całkowicie pod wodą) zagotować.
Do wrzącej wody (nie wcześniej!) włożyć mięso i zmniejszyć gaz do minimum, tak aby woda utrzymuwała temperaturę, ale nie bulgotała w garnku. W ten sposób parzyć mięso przez czas, który nam wyjdzie z wyliczenia: 1 kg uwędzonego mięsa (jeden kawałek mięsa) - 1 godzina. Gdy parzymy więcej kawałków mięsa jednocześnie nie należy sumować kilogramów lecz wyliczyć dla każdego kawałka oddzielnie.

Po sprzeniu pozostawić w wodzie mięso do całkowitego wystudzenia, dopiero potem można wyjąć mięso i pozostawić je stężenia i wysuszenia z wody.

Pozostalą wodę po parzeniu mięsa można wykorzytać jako bazę do przygotowania zup np. grochowej, fasolowej czy czerwonego barszczu.


a tak wygląda mój baleron z karkówki po sparzeniu

Przepis udostępniony przez Mazba
Inne przepisy autora
 
   
 
 

pszczolka  (dodano 2011-01-05 16:36:20)
Zainteresowało mnie to wędzenie w garnkach zeptera.Ja nie miałam dołaczonego przepisu na wędzenie do moich garów. Czy można prosić o dokładniejszą instrukcję
Rzymianka  (dodano 2011-01-05 17:08:02)
Dodatki takie jak cukier i saletra dają różowy kolor mięsa. Na 1 kg mięsa daje się 1g saletry, jeżeli jest to peklowanie na sucho / tak jak Twoje / . 1 łyżeczka na taką porcję to stanowczo za dużo.
Mazba  (dodano 2011-01-05 19:32:20)
Pszczółko, ja kupiłam te garnki właśnie dlatego, że na prezentacji powiedziano, iż można w nich wędzić. Spróbowałam wędzenia wg ich instrukcji dwukrotnie. Raz w obecności ich instruktorki u mnie z domu i drugi raz już samodzielnie. Prawdę mówiąc szkoda tych garnków na wędzenie, bo dość trudno je potem doczyścić, a metal garnka zmienił kolor na "tęczowy" taki jak np. kropla benzyny na wodzie, ale opiszę ci jak się to odbywa. Potrzebne elementy: duży garnek, durszlak, tarka (na ewentualną drugą warstwę mięsa) miska, pokrywka i dodatkowo folia aluminowa i zestrugane wiórki z suchego drewna olchowego, bądź innego liściastego jakie zwyczajowo jest używane do wędzenia. Na jedno wędzenie potrzeba około 2 garści wiórek, tak aby dość grubo przykryły dno garnka.

Przed przystąpieniem do wędzenia należy garnek wewnątrz (ścianki także) starannie wyłożyć folią aluminiową (kilkakrotnie) i na dno garnka pokrytego folią wsypać wiórki. Na garnku położyć durszlak, na durszlaku mięso przeznaczone do wędzenia (tak aby nie zakryło przynajmniej kilku dziurek w durszlaku). Gdy masz więcej do wędzenia, połóż tarkę, a na niej kolejny kawałek mięsa. Przykryj miską, a na misce pokrywkę i postaw na piecu. Podpal gaz. Gdy temperatura w garnku się podniesie (na pokrywce wskaźnik znajdzie się na zielonym polu) nastąpi samozapalenie i zwęglenie wiórków, które wydzielą dym. Temparaturę w garnku utrzymuj około 30-40 minut. W trakcie wędzenia nie wolno zaglądać do garnka, bo wypuścisz dym na kuchnię i będzie koniec wędzenia. Po tym czasie zamknij gaz i pozostaw do ostygnięcia garnka.

Najlepiej takie wędzenie wychodzi gdy wędzi się świeże ryby, piersi kurczaka, polędwica, bo wystarczy 20 minut. Szynka, czy schab wymagają dłuższego czasu utrzymania wysokiej temparatury w garnku.
Mazba  (dodano 2011-01-05 19:35:40)
Rzymianko, z pewnością masz rację. Im mniej chemii dodamy do naszych potraw tym lepiej dla nas. Dziękuję za zwrócenie uwagi i zaraz poprawię przepis, bo być może nie wszyscy zajrzą do naszej dyskusji i się doczytają
pszczolka  (dodano 2011-01-06 13:06:10)
Dzięki za podpowiedź, może kiedyś spróbuję :)
Mazba  (dodano 2011-01-12 16:34:16)
ja swój (ten na zdjęciu) akurat oddałam do uwędzenia w wędzarni.
Mazba  (dodano 2011-01-18 09:34:45)
ale, ale... można i tak (bez ganków Zeptera) Moim zdaniem można wykorzystać jakiś stary garnek z pokrywką, byle był dostatecznie duży, popatrzcie -> http://wedlinydomowe.pl/articles.php?id=939
 
 
Opinie (0)
Dyskusja (7)
Skomentuj
 
 
Inne tego autora
 
 
 
opinia   dyskusja

 
Grupy: Mięso , Wieprzowina , Kuchnie narodów , Kuchnia polska
Tagi: mięso , pieczeń , karczek , wielkanoc , baleron , wędzonki
 
       
 
Zasady dotyczące cookies
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej „Polityce Cookies”.
Zamknij