Zagniatamy mąkę,
żółtka,
jajo cukier puder,
śmietanę,
margarynę,
proszek do pieczeniai skórkę z otartej cytryny.z 1 cytrynu , lub pół jak kto lubi,
Ciasto dzielimy na dwie części.
Jedną rozwałkowaną kładziemy do wysmarowanej dużej blachy, na wyłożonym cieście, układamy pokrojone w ósemki jabłka, ugotować 2 budynie ( lub 3 ) waniliowe lub śmietankowe z 3 szklankami mleka.
Gorący budyń wylewamy na wyłożone jabłka
następnie na wierzch kładziemy drugą rozwałkowaną część ( lub zamrażamy i ścieramy na tartce na grubszych oczkach) ciasta ,
pieczemy w temperaturze 180 stopni 45 minut , posypujemy cukrem pudrem lub polewą
SMACZNEGO!!!
zdjęcie: sabia
Ponadto jabłka były takie...nieupieczone.Mogłam je zesmażyć.Chyba nie wrócę do tego przepisu:(
Nie będę się spierać, bo jestem nowicjusz w tych sprawach.
W moim piekarniku trzeba najwidoczniej dłużej trzymać ciasto.
Wydaje mi się, że z jabłek ten sok tak spód rozwalił.
Trzeba z jabłkami też wiedzieć. Ogólnie w smaku to b. dobry. Może spróbuję kiedyś jeszcze raz :)
pozdrawiam
Niestety mi również nie wyszło, nie wiem gdzie popełniłam błąd, trzymałam się ściśle przepisu. Generalnie nigdy nie miałam problemu z szarlotkami. Może jednak nie mam ręki do ciast, skoro tylu osobom udało się :)