1 kg ugotowanych ziemniaków
2 jajka
10 dag mąki
sól
pieprz
mała cebula
4 łyżki bułki tartej
8 łyżek oleju do smażenia
Na sos:
15 dag pieczarek
mała cebula
3 dag tłuszczu
łyżka mąki
1 szklanka wody lub wywaru
1/2 szklanki śmietany
natka pietruszki
Przepis - Kotlety ziemniaczane z sosem pieczarkowym
|
|
|
![]() |
![]() |
|||||||||||||||||||||||||
|
Kotlety ziemniaczane z sosem pieczarkowym
Ugotowane ziemniaki zemleć razem z cebulką.Dodać jajka, sól, pieprz,wymieszać masę.Dodać mąkę i zagnieść.Uformowac wałek, wyłożyć na stolnicę.Podzielić ciasto na 10 jednakowej wielkości kawałków. Uformować podłużne kotlety,obtaczać w bułce.Smażyć na niezbyt mocno rozgrzanym tłuszczu.
Pieczarki i cebulę drobno pokroić, podsmażyć, dodać mąkę,rozprowadzić zimnym wywarem lub wodą, wymieszać ze śmietaną,kilka minut gotować razem.Sos przyprawić solą i pieprzem.Na koniec dodać natkę pietruszki. Gorące kotlety podawać polane sosem. Idealne danie, gdy np. zostaje ziemniaków z poprzedniego dnia,a wracamy późno z pracy:) |
|
||||||||||||||||||||||||
![]() |
![]() |
|||||||||||||||||||||||||
![]() |
![]() |
|
![]() |
![]() |
Tagi: kotlety











0,5 kg pieczarek(lubimy dużo grzybków:-))
serek topiony(najlepiej pieczarkowy)
czubata łyżka mąki
sól, pieprz
łyżka masła(lub margaryny)
pieczarki obieramy, kroimy i dusimy na maśle. gdy już 'puszcą' wodę i będą miękkie, dodajemy łyżkę mąki rozpuszczoną w szklance wody(bez grudek rzecz jasna). mieszamy, dodajemy pół kostki serka małymi porcjami ciągle mieszając. pychotka!
Na klejące sie ręce rewelacyjna jest miska z wodą i moczenie dłoni przed każdą porcją ciasta ziemniaczanego.
Mam tylko pytanie - co zrobiłaś, że panierka tak ładnie się trzyma na zewnątrz - u mnie momentalnie łączyła się z kotletem, tworząc jednolitą strukturę - także na wierzchu jej niewiele. Następnym razem chcę wypróbować podwójne panierowanie - najpierw bułka, potem jajo i jeszcze raz bułka.
Dziś były te kotleciki na obiad :) Mąż gdy skończył powiedział : sosu mozna zrobić więcej i moglibyśmy jeść je przez cały tydzień - codziennie ... to chyba mu smakowało
Takie proste a ciekawe połączenie smaków - dziękuję :)