Przepis - Barszczyk wigilijny - kiszenie buraków - Nostra
| |
 |
|
 |
|
|
Barszczyk wigilijny - kiszenie buraków - Nostra
Czytałam i wypróbowywałam wiele przepisów na barszczyk, ale od wielu lat gotuję barszcz tylko z własnoręcznie zakiszonych buraczków. Żadna filozofia - robi się to dokładnie tak samo, jak kiszenie ogórków : - myjemy dokładnie buraczki pod bieżącą wodą - nie obieramy ze skórki !
- kroimy w ósemki, lub plasterki
-wrzucamy do słoja i dosypujemy 2-3 łyżki przyprawy do kiszenia ogórków
-wlewamy do słoja wodę odmierzając ją np kubkiem, lub słoikiem o znanej objętości / buraki muszą być przykryte/
-odmierzamy sól / ja używam kamiennej/ - na każdy litr wody duża łyżka soli
i..już odstawiamy w ciepłe miejsce. Cały proces kiszenia buraczków to raptem ok. 10 minut.Potem musimy poczekać około 2 tygodni....
Tak zakiszonego barszczyku nie trzeba sztucznie podkolorowywać ani zakwaszać. Wystarczy sporządzić wywar z warzyw ,dorzucić z 3 grzybki suszone .Gdy wywar będzie gotowy ,wlać ok. połowy płynu z buraków, a po ugotowaniu barszczu dosypać garść wędzonych śliweczek i z 2 wędzone gruszki.Barszczyku nie gotowac długo, tylko z 2-4 min...I już zdrowy i naturalny barszcz jest gotowy!Do barszczyku polecam krokieciki np. ze szpinakiem i fetą / przepis na WŻ/.Smacznego!!!!
|
|
| |
 |
|
 |
Dodaje do ulubionych. Czekaj!
Grupy:
Zupy
,
Święta Bożego Narodzenia
,
Potrawy wigilijne
,
Barszcze i żury
Tagi:
I "kiszony barszcz" dolewam do gotowego wywaruy z buraków, warzyw i grzybów ALE NIE ZAGOTOWUJĘ. Wtedy zupa ma ładniejszy kolor.
Cieszę się, że tardycja kiszenia barszczu ciągle żywa.
Pozdrawiam i WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO NA ŚWIĘTA!!!!
Pozdrawiam.
Jeśli trzymamy słoiki z burakami w kuchni w tem. ok 20 stopni, to zakwas będzie dobry po 4 do 5 dni. Zbyt długie przetrzymywanie zakwasu w temp. pokojowej może spowodować pleśnienie lub nadać gorzkiego smaku zakwasowi. Po tym czasie należy zlać zakwas do słoików i przechowywać w lodówce 2- 3 tygodni. W lodowce też będzie kwaśnieć, tylko znacznie wolniej.
Żeby szybciej doszło do kiszenia można dodać troche soku z cytryny lub kawałek czerstwego chleba na zakwasie zawiniętego w gazę. Potem można szybko wyłowić chleb, okruchy nie będą pływać po wierzchu i pleśnieć. Chleb sama piekę, więc zimową porą mam dodatek do zakwasu.
Następna rzecz: buraki dobrze jest pokroić w słupki, żeby była większa powierzchnia, wtedy buraki lepiej oddają kolor i smak.
Buraki zalewam niemalże wrzącą wodą z solą kamienną niejodowaną (łyżka na litr wody). Wtedy szybciej kisną.
Codziennie zbiram z zakwasu pianę, bo czasem jest ona przyczyną powstania pleśni.
Nie probowałam kisić buraków z przyprawami do ogórków, posmak kopru przypominałby mi raczej ogórki. Ale kwestia upodobań.
Dodaję tylko sporo czosnku pokrojonego na cienkie plastry, żeby lepiej oddawał smak i aromat.
Jeśli po odlaniu zakwasu buraki w słojach nadal są ciemne, zalewam je ponownie wrzatkiem z mniejszą ilościa soli i mam tzw, drugi zalew. Barszcz jest troche "cieńszy" ale również smaczny.
Co to za wigilia bez kiszonego barszczu. Nauczyłam sie kisić buraki od babci męża. W mojej rodzinie gotowało się grzybową. Odkąd jestem mężatką na wigilii jest tradycyjny barszcz i uszka z grzybami( ręcznie klejone) oraz grzybowa z domową krajanką.
Barszcz czerwony tylko z kiszonych buraków- to wiedzą też moje córki i taki tylko lubią.
Przepis bardzo fajny , ale czy wyjdzie bez tej magicznej przyprawy?
Pozdrawiam cieplutko:)