Przepis - Nalewka wiśniowa - bezkonkurencyjnie przepyszna
| |
 |
|
 |
|
|
Nalewka wiśniowa - bezkonkurencyjnie przepyszna
Wydrylowane wiśnie (wśród owoców powinno pojawić się kilka z pestkami - powiedzmy, ok. 10-15 sztuk) zasypać w dużym słoju cukrem i odstawić w ciepłe miejsce na 1-2 doby, aby owoce puściły sok (nie dłużej, bo całość sfermentuje). W tym czasie kilkakrotnie potrząsać słojem lub mieszać drewnianą łyżką, aby cukier się rozpuścił. Po wskazanym terminie owoce wraz z sokiem zalać spirytusem i odstawić na okres min. 2 miesięcy (im dłużej, tym lepiej). Od czasu do czasu wstrząsać zawartością słoja. Po tym okresie oddzielić owoce od aromatycznego płynu i zalać je w kolejnym słoju źródlaną wodą. Następnie, po upływie kolejnego miesiąca, połączyć oba płyny (wodę z owoców oraz spirytus z cukrem). Zlać do butelek. Wówczas nalewka jest praktycznie gotowa do konsumpcji, ale im dłużej będzie od tej pory leżakowała, tym jej smak będzie pełniejszy i dojrzalszy. Moi goście tylko czekają na te naleweczki. Robię je, według tego samego przepisu, z innych owoców: cudowna jest z czarnej porzeczki (absolutny hit), truskawek, brzoskwiń, śliwek. Polecam gorąco i z czystym sumieniem, bo nalewka wychodzi naprawdę przepyszna... Owoce, które pozostają w trakcie procesu produkcji tego fantastycznego trunku, mocno wyspirytusione zresztą, mogą być z powodzeniem użyte do tortów w wersji dla dorosłych, deserów - przechowuję je w pojemnikach w zamrażarce.
|
|
| |
 |
|
 |
Dodaje do ulubionych. Czekaj!
Grupy:
Napoje
,
Alkoholowe
,
Nalewki
Tagi:
nalewka wiśniowa
hmmm wedługo pzepisu zrobiona to ile może mieć %??
dnamra80, proponuję przygotować dodatkowe słoje, a w międzyczasie wyparzyć miskę, przełożyc do niej zawartość słoja oraz dodać brakujący spirytus, dokładnie wymieszać, całość podzielić na słoje, a przy zalewaniu wodą postąpić podobnie. Pozdrawiam i udanej nalewki życzę, bo jestem pewna, że mimo wszystko będzie ok.
MarzenaKrz - nie powinno się zalewać owoców alkoholem mocniejszym niż 70%, gdyż ścina on białko w wyniku czego ekstrakcja jest utrudniona. Alkohol o mocy 70% uzyskuje się najprościej mieszając 0,5l wódki i 0,5l spirytusu.
Lamia@ - co do 'niekwestionowanego autorytetu' Pani Małgorzaty... no cóż ja bym polemizowała, ale może lepiej zamilknę. Tak już tylko na marginesie dodam, że dodając spirytus do wcześniej zasypanych cukrem owoców rozcieńczasz go w soku. Moim skromnym zdaniem ekstrakcja jest pełniejsza jeśli zaczynamy od alkoholu a nie od cukru, ale to akurat tylko moje zdanie bo szkoły są dwie i każda z nich ma podobną ilość zwolenników i przeciwników.
pozdrawiam serdecznieLamia@ a jak to jest z czarnymi pożeczkami?
1. Wystarczy je zasypać cukrem na kilka dni i też puszczą sok?
2. Ponieważ czarne pożeczki są b.kwaśnie to czy na 1kg owoców ilość 0,7 kg cukru będzie odpowiednia, czy nieco zwiększyć go?
3. I ostatnie pytanie, czy tak samo jak z czarnymi pożeczkami można postąpić też z czerwonymi?