dwa pęczki botwinki
dwa duże buraki
pół cytryny
dwa pęczki rzodkiewek
dwa - trzy zielone ogórki (te większe)
pęczek szczypiorku
pęczek koperku
dwa jogurty naturalne
kefir
sól
pieprz
cztery - pięć jajek ugotowanych na twardo
Przepis - chłodnik mojej prababci
|
|
|
![]() |
![]() |
|||||||||||||||||||||||||
|
chłodnik mojej prababci
buraki duże i te od botwinki obrać i opłukać, liście opłukać i dość drobno pokroić - zalać wodą tak żeby się wydawało, że w garnku jest jej trochę za mało (to "siądzie"), gotować aż do miękkości buraczków, jak się już ugotują to wyłączyć i natychmiast wcisnąć sok z cytryny
drobno pokroić rzodkiewki, ogórki, koperek i szczypiorek, zmieszać z jogurtem i kefirem buraki zetrzeć na tarce z dużymi oczkami i razem z pozostałą botwinką połączyć z masą rzodkiewkowo - ogórkową dobrze wymieszać doprawić do smaku solą i odrobiną pierzu jajka pokroić w ósemki i dołożyć do zupy chłodnik dobrze schłodzić - najlepszy jest następnego dnia podobno pyszne |
|
||||||||||||||||||||||||
![]() |
![]() |
|||||||||||||||||||||||||
|
![]() |
![]() |
|
![]() |
![]() |
Tagi: chłodnik











Kto nie próbował, do kuchni! Zwłaszcza, że właśnie upały.