Forum - Jestem załamana...

wszystkie wiadomości
lista wątkówostatnie wiadomości
1 ekkore 06-10-16
2 atas 06-10-16
3 Elek 06-10-16
4 sylwia123 06-10-16
5 smakosia 06-10-16
6 makusia 06-10-16
7 Lucia55 06-10-16
8 tucha 06-10-16
9 Dorota zza plota 06-10-16
10 Wróbelek 06-10-16
11 ekkore 06-10-16
12 Elek 06-10-16
13 makusia 06-10-16
14 zabki 06-10-16
15 woila 06-10-16
16 ekkore 06-10-17
17 smakosia 06-10-17
18 ekkore 06-10-17
19 bahus 06-10-17
20 ekkore 06-10-18
21 kamaxyz 06-10-18
Wiadomość 1 w wątku
Autor: ekkore
Temat: Jestem załamana...
Data: 2006-10-16 09:56:10
potrzebuję wygadać się jak nigdy dotąd...

Takiego doła, strachu przed najbliższym miesiącem nie miałam chyba nigdy.
Nasze czasopismo miało isć do drukarni na koniec sierpnia, ale zamiast kończyć mąż wylądował w szpitalu. I wszystko się przesunęło.
Naświetlając klisze, mieliśmy mieć gotowe na początek października. Ale drukarnia przekombinowała - chciała nam zaoszczędzić kosztów a sobie pracy - w efekcie maszyny w tamtej firmie nie mogły zostać skonfigurowane z naszym oprogramowaniem (dlaczego nikt nie wie, co innego myśmy wypuszczali do plików, co innego widzieli tamci) okładkę i tak trzeba było świecić na kliszach i dotrzymanie terminu nie miało szansy. Ale na pewno będzie gotowe po powrocie. Wróciliśmy, drukarnia nie wydrukowała, miało być na dzisiaj, okazuje się, że jeszcze nie zaczęli, bo trafiły się ważniejsi klienci (nadanie imienia gimnazjum i prace z tym związane - jakieś teczki, obrazki, ulotki).

Na zmianę drukarni nie ma szansy - przy trybie rozliczania księgarń nie ma szansy na zapłatę gotówką. do tego dochodzą koszty transportu i nie da się ukryć, że nasza drukarnia jest jednak bardzo tania.

W każdym razie środki finansowe kurczą nam się niemiłosiernie. Na już trzeba zapłacić za naświetlenie klisz. A dochodzi do tego życie codzienne. Boję się nadchodzących dni
Wiem, że nie możecie mi pomóc, ale przynajmniej się wygadałam...
Wiadomość 2 w wątku
jako odpowiedź do 1
Autor: atas
Temat: Jestem załamana...
Data: 2006-10-16 10:14:00
Będzie  dobrze, nie martw się. Wiesz przypomniał mi się stary żydowski  kawał.
-  Mosze, coś ty taki smutny i nie spałes całą noc - pyta Salcia męża
- Bo na dzisiaj mam termin oddania długu  Rozencwajgowi - odpowiada załamany Żyd.
- Nic się nie martw , mówi Salcia, otwiera okno  i wrzeszczy: "panie Rozencwajg, czy mój mąż ma na dzisiaj termin spłaty długu?
- Tak - odpowiada Rozencwajg
- To ja panu daję uroczyste słowo honoru, że on tego nie zapłaci, odpowiada Salcia, a następnie zamyka okno i mówi do męża:
- No, to teraz on nie będzie spał.

Wiem, że to nie jest rozwiazanie  dla Twoich problemów, ale zawsze jest jakieś wyjście - z całą pewnością  dasz radę.
Wiadomość 3 w wątku
jako odpowiedź do 2
Autor: Elek
Temat: Jestem załamana...
Data: 2006-10-16 10:20:58
Ekkore - i ja myślę ,ze dasz sobie ze wszystkim radę !!

Teraz najważniejsze jest zdrowie : zarówno Twojego męża jak i Twoje !!
 Musisz być silna !!
Nie możesz się poddawać - głowa do góry !!
Życzę Twojemu mężowi szybkiego powrotu do zdrowia - razem sobie napewno poradzicie !!

Pozdrawiam serdecznie - Elek
Wiadomość 4 w wątku
jako odpowiedź do 3
Autor: sylwia123
Temat: Jestem załamana...
Data: 2006-10-16 10:47:33
Ekorke bądź dobrej myśli.
Nigdy do końca nie wolno się poddawać.Wszystko się ułoży,a zdrowie najważniejsze.
Może myślisz,że tylko tak to napisałam,ale wiem to z mojego doświadczenia.
Ja nie pracuję,pracuje tylko mąż,mamy dwójkę dzieci.Jesteśmy szczęśliwą rodziną.
Wszystko było dobrze do czasu,aż zachorowałam,całe moje życie przewróciło się do góry nogami.Okazało się,że to nowotwór złośliwy.Przeżyłam to strasznie,najpierw operacja potem naświetlania a na końcu chemia i przez dwa lata jeżdżenia na zastrzyki.
W tak ciężkich chwilach dla mnie, mąż był przy mnie.Wtedy tylko ja się dla niego liczyłam a nie praca.Ale okazało się,że mamy parę osób życzliwych którzy pomogli mężowi w pracy i dzięki temu jakoś się to potoczyło.
Także bądź dobrej myśli.Pozdrawiam.
Wiadomość 5 w wątku
jako odpowiedź do 3
Autor: smakosia
Temat: Jestem załamana...
Data: 2006-10-16 10:49:29
Tak Ekkore, Elek ma rację. Musisz sobie pomyśleć, że skoro do tej pory i to od wielu lat jakoś sobie radziliście, to mimo, że jest Ci bardzo ciężko, nawet ten problem jakoś się ułoży. Najważniejsze aby mąż wyzdrowiał. Bądź silna - nie jesteś sama. Pamiętaj, że mąż jest obok Ciebie i tylko to się liczy. Jak mawiają: "Wszystko przemija - nawet najdłuższa żmija". Dobrze, że się podzieliłaś swoimi obawami. Pewnie nikt z nas nie będzie w stanie Ci pomóc, ale pamiętaj, że wszyscy dobrze Ci życzą i może nasze ciepłe myśli nagonią trochę dobrej energii. Powtórzę się jeszcze na koniec - pamiętaj, że najważniejsze jest to, iż masz rodzinę. Razem zawsze sobie poradzicie. Ściskam. Emila.
Wiadomość 6 w wątku
jako odpowiedź do 1
Autor: makusia
Temat: Jestem załamana...
Data: 2006-10-16 10:33:36
gorąco Cie pozdrawiam Kasiu , i zyczę powrotu do zdrowia Twojemu mężowi , pamiętaj że co nas nie zabije to nas wzmocni, trzymam kciuki i wierze ze wyjdziecie na prosta Madzia:))
Wiadomość 7 w wątku
jako odpowiedź do 6
Autor: Lucia55
Temat: Jestem załamana...
Data: 2006-10-16 10:56:12
Jutro będzie lepiej! Dasz radę.Problemy są i będą,przychodza i odchodza.Bądż silna i nie załamuj sie.Pozdrawiam.
Wiadomość 8 w wątku
jako odpowiedź do 1
Autor: tucha
Temat: Jestem załamana...
Data: 2006-10-16 11:11:24
trzymaj się

a tak w ogóle to może z tymi kłopotami był związany Twój atak w samolocie?
Wiadomość 9 w wątku
jako odpowiedź do 8
Autor: Dorota zza plota
Temat: Jestem załamana...
Data: 2006-10-16 11:27:57
Ekkore trzymaj sie - przede wszystkim zycze mezowi powrotu do zdrowia. Niestety tez nie wiem co z tym fantem (drukarnia) zrobic ale wiem ze sie teraz przede wszystkim WY jako rodzina liczycie. Wiesz sama ze kryzysy przychodza i mijaja wiec i ten minie a szukajac wyjcia z trudnej sytuacji nieraz ratuje nas niespodziewana pomoc czy pomysl. A wiec nie trac nadzieji ufaj w los (choc teraz krzywo on na ciebie patrzy) i mniej oczy otwarte: nieraz pomoc przychodzi "przypadkowo" z zupelnie nieoczekiwanej strony.

Swoja droga tucha moze miec w swoim przypuszczeniu racje. Zastanow sie ile juz czasu zyjesz w takim badz podobnym stresie?

Wszystkiego co dobre Tobie i calej Twojej Rodzince i tego przyslowiowego "cudu" zycze Wam z calego serca.
Wiadomość 10 w wątku
jako odpowiedź do 1
Autor: Wróbelek
Temat: Jestem załamana...
Data: 2006-10-16 12:35:20
a wygadanie się czasami człwoiekowi bardzo pomaga. I faktycznie niewiele mogę poradzć, jedynie  życzyć rychłego powrotu do zdrowia dla męża. Będzie dobrze.
Wiadomość 11 w wątku
jako odpowiedź do 1
Autor: ekkore
Temat: Jestem załamana...
Data: 2006-10-16 13:32:09
Dziękuję wam wszystkim - chyba tego było mi trzeba.

Wydarzeń w samolocie nie wiązałabym z tym stresem, bo powinno mnie dopaść w wielu innych sytuacjach, podejrzewam tutaj mój dziwnie odczuwany lęk przestrzeni.
Od kiedy żyję w takim stresie - od ponad 6 lat. Pieniądze są, albo ich nie ma. Teraz o tyle jest gorzej, że wszystko się przesunęło a już dawno tak chudych dni nie było (a o tym co złe nie chce się pamiętać.
Ale za nic w świecie nie chciałabym zamienić tego na stabilną pracę, zrobię wszystko, byle udało nam się przetrwać, pomimo strachu i dołów.

Dlaczego i czy warto zobaczcie sami - kilka zdjęć z ostatniego wyjazdu

   Haut Konigsbourg to zamek średniowieczny, odnowiony przez cesarza Wilhelma - strasznie się mu podobał. I trudno mu się dziwić

      a to Pontarlier - średniowieczny zamek, otoczony murami późnośredniowiecznymi, dalej dobudowane bastiony a w to wszystko wbudowany fort pancerny. Na drugim zdjęciu, na wzgórzu fort sąsiadujący, widoczny z tarasu widokowego zamku.
Wiadomość 12 w wątku
jako odpowiedź do 11
Autor: Elek
Temat: Jestem załamana...
Data: 2006-10-16 13:47:55
Super widoki !!
Napewno i ......... super wspomnienia ....... do ...... pozazdroszczenia !!
Pamiętaj : myśl pozytywnie --- będzie dobrze !!
Raz jeszcze pozdrawiam - Elek
Wiadomość 13 w wątku
jako odpowiedź do 11
Autor: makusia
Temat: Jestem załamana...
Data: 2006-10-16 14:45:01
trzymaj sie :)) bedzie lepiej
Wiadomość 14 w wątku
jako odpowiedź do 1
Autor: zabki
Temat: Jestem załamana...
Data: 2006-10-16 19:59:43
I ja też dołączyć chcę swoje pocieszenia i zapewnienia - trzymaj się ! Będzie lepiej ! Wyjdziecie z tego !
Sama przeżywam co jakiś czas dołki większe lub mniejsze - taki to już los, dgy się prowadzi własny interes, ale mimo ogromnych stresów co jakiś czas, też nigdy bym się nie zamieniła.
Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę zdrowia mężowi - głowa do góry, będzie lepiej !
Wiadomość 15 w wątku
jako odpowiedź do 1
Autor: woila
Temat: Jestem załamana...
Data: 2006-10-16 20:19:07
Kurczę, a nie można by zapłacić jakoś na raty, albo może jakiś mały, krótkoterminowy kredycik. Mam nadzieję, że to tylko chwilowe problemy finansowe? Może masz jakąś bliską osobę, która by Cię wsparła finansowo i duchowo, przynajmniej na czas pobytu męża w szpitalu? To coś poważnego z tym szpitalem? A może zawiesić działalność na krótki okres, dopóki nie znajdzie się jakieś rozwiązanie, chyba, że nie wchodzi to w grę? Mam nadzieję, że szybko podniesiesz się z dołka-my-kobiety musimy być "twarde", dlatego nie możesz się załamywać tylko szukać pomocy gdziekolwiek i jakkolwiek jest to możliwe. A co ze sponsoringiem, może warto popytać w dużych, ważnych firmach? Trzymaj się Ekkore i bądź silna!
Wiadomość 16 w wątku
jako odpowiedź do 15
Autor: ekkore
Temat: Jestem załamana...
Data: 2006-10-17 07:51:36
Mąż w szpitalu był w sierpniu - kolka nerkowa - dopadła go paskudna "odmiana", bo wyrwała dwa tygodnie z życiorysu - ale stąd wzięło się całe opóźnienie. Teraz już jest wszystko Ok- najprawdopodobniej do następnego ataku (poprzednia przerwa wynosiła 6 lat).
Warunkiem nowych wpływów jest ukazanie sie nowego numeru - a tu już są dwa miesiące opóźnienia.

Ale już mi jest lepiej, wiem, że jakoś będzie, co najwyżej drukarnia straci klienta, a w skali roku jednak trochę dawaliśmy im zarobić.

Jeszcze raz dziękuję wszystkim - jak dobrze, że się ma taką wirtualną rodzinę, gdzie można się wygadać (przecież mamie czy teściowej nie powiem, bo zaraz by się zamartwiały, jeszce bardziej niż ja).
Wiadomość 17 w wątku
jako odpowiedź do 16
Autor: smakosia
Temat: Jestem załamana...
Data: 2006-10-17 08:36:58
 Uśmiechnij się.
Wiadomość 18 w wątku
jako odpowiedź do 17
Autor: ekkore
Temat: Jestem załamana...
Data: 2006-10-17 08:38:45
Wiadomość 19 w wątku
jako odpowiedź do 18
Autor: bahus
Temat: Jestem załamana...
Data: 2006-10-17 21:39:30
W tej sytuacji dołączam się
Bahus

PS tak naprawdę to nie za bardzo wiem co ta ikonka oznacza ale ważne, że się śmieje
Wiadomość 20 w wątku
jako odpowiedź do 19
Autor: ekkore
Temat: Jestem załamana...
Data: 2006-10-18 07:46:14
Wygląda, że ma słuchawki na uszach - może tak super muzyka (chyba powinnam napisać muza??)
Wiadomość 21 w wątku
jako odpowiedź do 20
Autor: kamaxyz
Temat: Jestem załamana...
Data: 2006-10-18 11:42:45
ekkore proszępsia kość smutki ...precz
szukaj
Zasady dotyczące cookies
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej „Polityce Cookies”.
Zamknij