Wielkie Żarcie / Forum / Kuchenne porady / Papryka chipotle

Forum - Papryka chipotle

wszystkie wiadomości
lista wątkówostatnie wiadomości
1 Paola_r 08-08-17
2 luckystar 08-08-17
3 Paola_r 08-08-17
4 mint 08-08-17
5 Paola_r 08-08-17
6 tineczka 08-08-17
7 luckystar 08-08-17
8 tineczka 08-08-18
9 kurkuma 08-08-18
10 tineczka 08-08-18
11 tineczka 08-08-18
12 agik 08-08-18
13 tineczka 08-08-18
14 agik 08-08-18
15 tineczka 08-08-18
16 agik 08-08-18
17 tineczka 08-08-19
18 agik 08-08-20
19 tineczka 08-08-20
Wiadomość 1 w wątku
Autor: Paola_r
Temat: Papryka chipotle
Data: 2008-08-17 14:07:23
Witam,
zachęcona przepisami Agnieszki Kręglickiej na dania meksykańskie, kupiłam małą (jak mi się wydawało ;) ) puszkę wędzonych papryczek chipotle w sosie adobo.
Oj, było ostro !!! :)
Ale zostało mi jeszcze 3/4 puszeczki - nie mam zamiaru codziennie robić meksykańskich potraw. Ponoć przechowuje się ją w lodówce do 2 tygodni. Ale to też krótko, jak na taką ilość, którą mam.
Macie jakieś doświadczenia z mrożeniem ? Moze zapasteryzować w szklanym słoiczku ? Szkoda mi jej po prostu wyrzucić po tych 2 tygodniach, bo ma naprawdę niesamowity smak i aromat.
Czekam rady i pozdrawiam. Paola :)
Wiadomość 2 w wątku
jako odpowiedź do 1
Autor: luckystar
Temat: Papryka chipotle
Data: 2008-08-17 14:16:44
Nie wiem jak to wyglada w tym Twoim sloiczku, ale ja bym zamrozila. My mamy takie "zboczenie" na chodowanie bardo ostrych papryczek i potem nie bardzo jest co z tego zrobic, bo przeciez do salatki nie dodam scotch bonne, ktora jest pare tysiecy razy ostrzejsza od jalapeno :) Robie wiec sosy, albo normalnie siekam w malakserze i do sloiczkow, te posiekane wlasnie trzymam w zamrazalniku i jak potrzeba to sie poprostu zeskrobuje lyzeczka tyle ile w danym momencie potrzebuje do gotowania a reszta znow na polke zamrazalnika. Tak samo robie z tymi sosami, sa zapasteryzowane i sobie stoja z innymi przetworami, ale jak juz ktorys sloiczek otworze to wtedy reszta laduje w zamrazalniku i znow ...."skrobanka" :)))
Wiadomość 3 w wątku
jako odpowiedź do 2
Autor: Paola_r
Temat: Papryka chipotle
Data: 2008-08-17 14:40:44
Dzięki Marylko ! :)
Obawiałam się trochę, że w zamrażarce stracą ten cudowny dymny aromat i ostry smak. Ale skoro można potem papryczki nawet skrobać prosto do garnka, to inna gadka ! :)))
Pozdrawiam cieplutko ;) . Paola w drodze do Zamrażarki :)
Wiadomość 4 w wątku
jako odpowiedź do 3
Autor: mint
Temat: Papryka chipotle
Data: 2008-08-17 15:38:53
Mozna zemlec, wlozyc do plastikowego worka, uformowac cienka "tafle", aby potem latwo bylo odlamywac kawalki. Albo wlac do pojemnikow na lod, i mamy juz gotowe porcje. A potrawy nie musza byc meksykanskie, mozemy dodac do omletu, jajecznicy, pasty serowej do kanapek, itp., pozdrawiam.
Wiadomość 5 w wątku
jako odpowiedź do 4
Autor: Paola_r
Temat: Papryka chipotle
Data: 2008-08-17 15:48:06
Dzięki Mint :)
Kombinuję właśnie z workiem do mrożonki - zakręcam i skręcam ;)  Paola
Wiadomość 6 w wątku
jako odpowiedź do 2
Autor: tineczka
Temat: Papryka chipotle
Data: 2008-08-17 21:46:59
Podaje moj sposob na zbyt duze zbiory papryczek chili: ja je susze:) Moga sobie spokojnie lezec w kuchni na polce, az wyschna na pieprz,         Moja pasja jest suszenie bez zadnych piekarnikow i suszarek. Po prostu, zostawiam na jakims naczyniu na polce w kuchni i po jakims czasie jest wszystko wyschniete i moze lezec 10 lat:) W sloiku (nie zamknietym guma) na zdjeciu mam rozne papryki chili, pomarancze, cytryny, banany i nawet jakas mala dynia sie wlaczyla:) Jak otwieram sloik , to zapach jest niesamowity:) To jako tylko ciekawostka:) Pozdrawiam
Wiadomość 7 w wątku
jako odpowiedź do 6
Autor: luckystar
Temat: Papryka chipotle
Data: 2008-08-17 23:54:18
Ja tez susze naturalnie bez uzycia piekarnika.... ostatnio wieszalam papryczki wiazane na takiej grubej nitce jak korale w oknie i wyschly pieknie, ale sprobuje tak na lezaco jak Ty robisz, bo w oknie to mam rowniez zawsze wiazki ziol :))) Jak czarownica :))))
Wiadomość 8 w wątku
jako odpowiedź do 7
Autor: tineczka
Temat: Papryka chipotle
Data: 2008-08-18 00:22:06
A propo`s ziol, to by trzeba zalozyc nowy watek:)) Ja susze wszystkie ziola i oczywiscie czosnek wlasnego wychowu w warkoczach, ostatnio choduje francuski "rozowy",,,,czosnek chroni mnie przed wampirami:))) Bo nawet jak jestem mala czarownica , to nigdy nie wiadomo:))) Na serio, to nauczylam sie, ze prawie wszystko mozna dobrze ususzyc w kuchni bez zuzywania niepotrzebnej energi. Ja susze kazda roze jaka dostane wieszajac w ciemnym miejscu. Mam na szafce w kuchni ich sporo. Wlasnie, ostatnio ogladalam program o suszeniu ziol. Najlepszym miejscem, podobno jest ciemna, ciepla garderoba, albo strych bez okien. Suszone w oknie traca jakies tam wartosci:))) Moja madra babcia miala caly strych obwieszony wiazkami ziol, wiankami grzybow i warkoczami czosnku,,,a dzisiaj musza robic naukowe badania, zeby dojsc do tego samego wniosku,,,,:)))))
Wiadomość 9 w wątku
jako odpowiedź do 6
Autor: kurkuma
Temat: Papryka chipotle
Data: 2008-08-18 07:00:02
tineczka - piękne zbiory. Też suszę papryczki, ale pojedyncze sztuki, takiej ilości nie zużyłabym chyba i przez pięć lat. Po ususzeniu tnę na mniej więcej centymetrowe kawałki i trzymam w słoiczku. Jak dla mnie taki kawałeczek zupełnie wystarcza (a dodaję np do rosołu czy krupniku). Zaciekawił mnie ten słoiczek na zdjęciu. Czy owoce takie jak pomarańcze lub banany wyschną w całości i nie spleśnieją? no i czy taki zapas zamknięty w słoiczku tylko do dekoracji i wąchania czy też suszone cytrusy do czegoś zużywasz?
Wiadomość 10 w wątku
jako odpowiedź do 9
Autor: tineczka
Temat: Papryka chipotle
Data: 2008-08-18 10:16:38
kurkuma, dziekuje. Ja nie tne suszonych papryczek. Do gotowania w zaleznosci od potrzeby utne kawalek i jak nie chce miec pestek , to one same wylatuja ze srodka:) Gwarantuje, ze nigdy mi cytrus nie splesnial, oczywiscie jak nie byl uszkodzony. Ja wrzucam caly ususzony cytrus do gotujacych sie dan z miesa, albo tylko jarzyn. Daje to daniu aromat i ciekawy smak. Nie je sie cytrusa po gotowaniu, wyrzuca sie caly. Na zdjeciu widac suszone cytryny i limonki ( te 3 po lewej) . Suszenie bananow to bylo tylko eksperymentem i sama bylam zdziwiona , ze tak fajnie mozna je ususzyc:)) Pozdrawiam
Wiadomość 11 w wątku
jako odpowiedź do 9
Autor: tineczka
Temat: Papryka chipotle
Data: 2008-08-18 10:34:22
Dla ciekawostki zrobilam zdjecie moich suszonych plastrow pomaranczy i limonek.Susze plastry pojedynczo na pergaminie do pieczenia rozlozonym na stole w pokojowej temperaturze. Pare razy dziennie trzeba obracac plastry na druga strone, trwa to jakis czas, ale susza sie super. Te na zdjeciu byly suszone w zimie zeszlego roku. Pozdrawiam
Wiadomość 12 w wątku
jako odpowiedź do 11
Autor: agik
Temat: Papryka chipotle
Data: 2008-08-18 16:43:16
Piękne :)
Ja takie plasterki wykorzystuję do moich stroików, hi
A papryczki luby suszy na sznurkach..

Jeszcze mi się tak skojarzyło- wczoraj coś tam nawijałam o magii... Zauważyliscie jak bardzo gotowanie podobne jest do czarowania?
Miesza się w garnkach, dodaje sekretne składniki z malutkich słoiczków, ładnych tajemniczych buteleczek; zdarza się, że człowiek słowa niezrozumiałego użyje (np w przypadku przypalenia, albo oparzenia, hi)
Rzeczy twarde robią się miękkie, rzeczy miękki robią się twarde, coś tam pod ręką rośnia, albo zmienia kształt...
No może zawartość słoiczków jest inna- ja np unikam sproszkowanego ogonka jaszczurek, ale takim lubczykiem nie pogardzę...:)


Moja kuchnia powoli zaczyna już przypominać takie laboratorium czarownicy: wielka wiecheć kopru ( luby sie uparł), warkocze czosnku, wianki papryczek. Luby zrobił mi taki "ogródek" z ziołami na ścianie- i wszystkie mi poschy, więc dojdą bukieciki tymianku, bazylii, majeranku, rozmarynu, melisy i czegoś tam jeszcze. W wazoniku stoi zaschnięta na kamień trawa cytrynowa(przynajmniej bardzo dekoracyjnie wygląda), a oprócz tego na ścianie póleczki ze słoikami z rózniastą zawartością...


Tako mnie oto naszła offowa refleksja, jak zobaczyłam piękne "suszki" Tineczki... 
Wiadomość 13 w wątku
jako odpowiedź do 12
Autor: tineczka
Temat: Papryka chipotle
Data: 2008-08-18 19:15:39
Wiedzmo kochana, namagiowalas niesamowicie i za to dziekuje:))
Faktycznie w kuchni czarownice maca, nieraz cos dobrego im wyjdzie;))))
Wyobrazam sobie Twoja kuchnie, pachnaca wszystkimi ziolami, przyjemnie wejsc do niej:)
Powiedz "lubemu", ze lepiej wiechec kopru zamrozic w porcjach, sypie sie ten dran niesamowicie:)
A gdzie mieta? Gdzie suszone owoce rozy? Grzyby? Zasuszone mlode galazki brzozy?- (listki maja wiecej wtaminy C niz niektore owoce:)
Luby bedzie musial powiekszyc Twoje laboratorium,,,,,,,
Tez robie dekoracje z moich suszek:)
Wiedzmowe pozdrowienia tineczka
Wiadomość 14 w wątku
jako odpowiedź do 13
Autor: agik
Temat: Papryka chipotle
Data: 2008-08-18 19:42:15
Hi, zamrażalnik to już nie domena czarownicy- jasne, ze mam koperek, pietruszkę, lubczyk... i tam inne utensylia, hi
Miętę tez mam zasuszoną...
Grzybów nie mam- ale moze jeszcze nazbieram...
O brzozie nic nie słyszałam, choć podziwiam młode listki- to dla mnie oznaka, ze z całą pewnością jest już wiosna. Zresztą nie szkoda to? są takie piekne- chyba najpiękniejsze listki- takie misterne...

A co do dekoracji- moim zdaniem najpiękniejszy stroik na swięta Bożego Narodzenia- do jakiegos przezroczystego naczynia wsypac po prostu ziarenka kawy, kawałki kory cynamonu, gwiazdeczki anyzu, ususzone plasterki cytryn, pomarańczy i jabłek, wstawić w środek grubą swiecę- najlepiej pachnącą i jeszcze upleśc wianuszek z iglaczków i tym co najwyżej przyozdobić brzeg naczynia... i już :)
Wiadomość 15 w wątku
jako odpowiedź do 14
Autor: tineczka
Temat: Papryka chipotle
Data: 2008-08-18 20:32:35
Agus, wlasnie do takich dekoracji susze, a Boze Narodzenie tuz,tuz:)) Pokazesz zdjecia dekoracji jak czas nedejdzie, uwielbiam te rzeczy:)
Wcale nie szkoda zrywac listkow brzozy, nie obrywa sie duzo z pojedynczego drzewa, szczypie sie po pare i im to krzywdy nie robi:) Ach, ja juz chce miec wiosne , znowu:)
Wiadomość 16 w wątku
jako odpowiedź do 15
Autor: agik
Temat: Papryka chipotle
Data: 2008-08-18 20:38:12
Hi moge pokazać moje stroiki- ale tylko stare, bo zepsuł mi się aparat..Wielka szkoda, bo naprawdę pięknych rzeczy nie mogłam sfotografować- nie tylko stroików, ale przede wszystkim wiez ciśnień, wiatraków i łak ;(
No i te stroiki,które robię hmm... zawodowo raczej odbiegają od moich gustów- a schlebiają gustom klientów
Wiadomość 17 w wątku
jako odpowiedź do 16
Autor: tineczka
Temat: Papryka chipotle
Data: 2008-08-19 16:06:40
Hejka Agik, no to mamy do czynienia z zawodowa "stroicielka" :) Prosze pokaz , to co masz:)
W grudniu przyda sie taki watek o dekorowaniu na swieta.
Pozdrowienia
 
Wiadomość 18 w wątku
jako odpowiedź do 17
Autor: agik
Temat: Papryka chipotle
Data: 2008-08-20 00:16:00
hmm, może zrobimy tak: jak będize czas świąteczny, albo jakaś inna uroczystość- to zrobię jakis stroik specjalnie z dedykacją dla Wż i wstawię zdjęcie, zeby wszyscy się mogli cieszyć...
Gdyby ktoś miał jakieś pytanie dotyczące robienia dekoracji wszelakich- to ( w miarę możliwości ) odpowiem, albo podpowiem...
Ale wklejać moich handlowych stroików nie będę, bo tak jakoś... łyso- przyszłam tu se pogadać o jedzeniu i prowadzenie jakiejś kampanii reklamowej tak jakoś dwuznacznie brzmi.
Dziękuję i pozdrawiam
Wiadomość 19 w wątku
jako odpowiedź do 18
Autor: tineczka
Temat: Papryka chipotle
Data: 2008-08-20 10:41:07
agik, och nie pomyslalam o reklamowaniu, masz racje:) No, to czekamy na swieta, pozdrawiam
szukaj
Zasady dotyczące cookies
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej „Polityce Cookies”.
Zamknij