Jesteś tutaj: Strona główna / Forum / Gawędy o jedzeniu / Katastrofy kulinarne.

Forum

Katastrofy kulinarne.

Autor: dagusia_29
Data: 2010-10-03 20:49:17

Tyle piszemy o wspaniałych potrwach i o tym jak nam smakowały. Może dla odmiany napiszcie o tym czego już nigdy nie zjecie co nie nadaje się do zjedzenia.

Autor: Rzymianka
Data: 2010-10-04 09:28:51

Różne są preferencje smakowe, co dla jednych jest rarytasem, dla innych  może być niejadalne. Np. przez moje gardło nie przechodzą " owoce morza " ,ale ryby bardzo lubię . Pozdrawiam !

Autor: ekkore
Data: 2010-10-04 10:15:01

Co do owoców morza mam podobnie.

w tym roku jadłam kraby (te malutkie z Morza Północnego).
Obiektywnie pyszne - delikatne, mięciuteńkie...pod warunkiem, że je jadłam z zamkniętymi oczami. Normalnie - wszystko wracało do góry- odnóża są obrzydliwe...jak mnie ktoś poczęstuje - zjem. Ale wiem, że dobrowolnie sama nie sięgnę

Autor: malka200
Data: 2010-10-04 10:48:15

no mnie niestety nie smakuje sushi, wiem że się tym wszyscy zajadają, ale nie mój smak.

Autor: trylobicik
Data: 2010-10-04 14:29:50

NIe wszyscy. Ja też tego nie lubię. Surowe ryby z wodorostami to nie jest to, co mi podchodzi. Może będę mało oryginalna, ale od sushi zdecydowanie wolę schabowego z kapustą. No cóż - wychowałam się w Polsce, nie w Japonii. Ślimaków i małż też nie lubię. A jak jeszcze pomyślę, co przechodzi przez małże, to mnie odrzuca zupełnie.

Autor: Dorotaxx
Data: 2010-10-04 15:09:54

Użytkownik dagusia_29 napisał w wiadomości:
>  napiszcie o tym czego już nigdy nie zjecie co nie nadaje się do

> zjedzenia.

 

W życiu nie zjem:

-tatara,

-flaków,

-podrobów typu : serduszka,płucka,nerki

 

 

aaaa i jeszcze jedno.Mam odruch wymiotny jak widzę u kogoś na talerzy ozór cielęcy lub jak pokazują w programach kulinarnych jak ktos obgryza kurze łapki brrr

 

 

Autor: Figutka
Data: 2010-10-04 16:51:06

A ja tatar i flaki chętnie jadam. Natomiast na pewno nie zjem czerniny- dla,mnie obrzydliwość. Co do podrobów to mam podobne zdanie jak Ty- ale mam znajomego, który się nimi zajada;)

Autor: reniapos
Data: 2010-10-04 17:43:46

Nie jadłam nigdy i nigdy nie zjem
surowej ryby z wodorostami
krewetek
ślimaków
małż
surowego miesa w postaci nawet najdelikatniejszego tatara
żabich udek
a teraz to co jadłam i więcej nie będe
salseson, bo w nim są kawałki uszu
płucka na kwaśno, ani na żaden inny sposób
żołądki drobiowe
ogony wieprzowe ani wołowe
nerki
i jest jeszcze mleko którego nie cierpie ale nie wyrzekam się tego napoju bo zimne z plackami ziemniaczanymi mogę wypić ale nie slkepowe.

Autor: K-rin-k
Data: 2010-10-05 11:45:59

Nigdy więcej wątróbki pod żadną postacią (koszmar jeszcze z przedszkola), podobnie jak bobu i zupy z kalarepy. W życiu nie tknę flaków wołowych...

Autor: jacqueline
Data: 2010-10-11 22:32:09

Wątróbka.. Też nie znosze... Wszystko, wszystko zjem. Ale do wątroby mnie nikt nie zmusi

Data: 2010-10-11 20:38:24

1. czernina
2. sushi
3. mózdzek, serduszka, zoladki
4. wiekszosc owoców morza
5. nie lubie smazonych ryb

Autor: darai
Data: 2010-10-12 12:51:07

Nie lubię wybitnie surowych jabłek i kalarepy. Krupniku nie lubię, ale zjem jeśli gotuje go Matula by nie sprawić jej przykrości. Surowe mięso jadłabym namiętnie gdybym mogła, czerniny nie jadłąm bom tchórz, ale pewnie bym spróbowała.

Autor: matani
Data: 2010-10-13 20:59:29

Ha ha, w tym kontekście moja podróż służbowa do Włoch pod względem kulinarnym była sporą katastrofą.


Dzień pierwszy lunch - kelner tłumaczy, że mają bolognese "con cavallo". Hę? Mój włoski nie jest szczególnie rozwinięty, ale pytam Włochów i słyszę, że dobrze myślę, że to konina. O, w życiu! Poprosiłam o sosik warzywny :)

Pizza 4 sery (quattro formaggi) skończyła się straszeniem muszli klozetowej .

Kolejny lunch - klient uszczęśliwił nas zamówieniem sałatki z owoców morza dla wszystkich. Z grzeczności "łyknęłam" kalmara i czułam jak mi zalegał przez baaardzo długo.

O giczy cielęcej nie wspomnę, bo jej niejadalność złożyłam na karb tego, że Włosi chyba nie umieją obchodzić się z mięsem, ani go doprawiać.

Za to, jeśli ktoś nie próbował jeszcze ryby pieczonej w soli to wiele stracił (cała ryba oczywiście patroszona itd. jest obłożona całkowicie warstwą soli, i do piekarnika, sól powoduje że ryba piecze się "we własnych sokach", niebo, i nie jest słona)

Podróż miała miejsce ładnych kilka lat temu, ale te "niezapomniane" wrażenia kulinarne pozostaną w mojej pamięci na wieki ;)

Autor: anqe
Data: 2011-11-13 20:45:35

a ja uważam, że pizza 4 sery w wydaniu włoskim jest idealnie skomponowana i tak idąc tropem swojego uwielbienia postanowiłam takąż pizze zamówić we francuskiej pizzeri - i tam porażka owszem serów były 4 tyle że mozarelli, fety i żółtego po 10% a pozostałe 70% stanowił zielony peśniowy obrzydlistwo takie że szok

lubię sery plesniowe i te białe łagodne i niebieskie czy zielone ale na ząb nie zaś w takim przesycie i to na ciepło ich specyficzny "aromat" unosił sie w promieniu kilu metrów nawet na powietrzu

Autor: matani
Data: 2011-11-15 13:30:34

He he, ja takiej pizzy skosztowałam w Mediolanie, niestety jak się okazało prowadzonej przez Chińczyków (bez urazy) i skończyło się.... e, niech będzie, że niestrawnością (oszczędzę szczegółów). Nie wiem co oni tam wrzucili, niby były 4 sery, ale...

Autor: Czeslaw
Data: 2010-10-13 21:43:37

Kawa + 4 łyżeczki soli (pomyliłem cukier z solą) Brrrr ....

Autor: Wkn
Data: 2010-10-13 23:40:19

Kawa + 4 łyżeczki cukru :D Jak można pić taki ulepek :)

Autor: Czeslaw
Data: 2010-10-14 09:50:04

Wydaje mi się, że na kubek 0,5l to nie jest dużo :-) Herbatę z cytryną słodzę 1,5 łyżeczki na taki sam kubek.

Autor: boroweczka25
Data: 2010-10-14 14:11:19

Od dawna nie słodzę ani kawy ani herbaty, nie przełknę posłodzonej.

Autor: renataz36
Data: 2010-10-15 10:08:15

No nie moja sprawa ale jednak uważam że trochę przesadzasz Czesław i 4 łyżeczki nawet na 0,5 l kubek to jednak o 2 za dużo.
No ale co kto lubi haha, ja nie słodzę ale też nie pijam czarnej kawy tylko zabielaną mleczkiem

Autor: aggusia35
Data: 2010-10-16 21:56:16

Kawą z solą uraczył mnie kiedys mój małżonek. Brr.. Dziś ja zamiast cukru do ciasteczek dodałam soli. Zdarzyło mi sie to już 2 raz w życiu.
Niedawno stłukłam pojemnik no sól. Tymczasowo sól wylądowała w takim samym pojemnku jak cukier i stąd ta pomyłka. Na moje szczęście córka w porę się zorientowała. Na szczęście miałam jeszcze masło w lodówce. :)

Autor: as
Data: 2010-10-16 21:59:39

Herbata z wodą po gotowaniu parówek. Może być? Raz tak zrobiłam jak byłam młoda. Wodę zagotowałam w rondelku (nie w czajniku). Rondel był słabo umyty po gotowaniu parówek:D

Autor: as
Data: 2010-10-15 10:29:44

Do mojej kulinarnej wpadki nie doszło tylko dzięki mojej czujności:) Kilka lat temu robiłam na Wigilię barszcz. Tata podał mi butelkę kiszonego barszczu z moich przepisów. Tylko On ma zwyczaj nie robić wg przepisu tylko na oko co mi się nie podoba. Gdy miałam już go wlać najpierw skosztowałam. smak był paskudny. nie czułam tam żadnych buraczków.  Dobrze, ze miałam inne składniki i mogłam inaczej ten barszcz skończyć. Butelki nie wylałam tylko oddałam tacie. Po jakimś czasie skosztował i powiedział, ze się pomylił i dał mi zamiast barszczu sok z czarnej porzeczki, którego nie lubię. Chociaż ja tam nawet tej porzeczki nie czułam.

Autor: majolika
Data: 2010-10-15 14:32:51

Ja lubie naprawdę wszystko, chetnie eksperymentuje.Jeżdzę po swiecie, podjadam i tu i tam. to wszystko ciekawe i rozwijające Nigdy nie upieram się zanim nie spróbuję. No i nie zjem więej: czeriny, żurku na dudkach i móżdźku. Ślimak, żaby, ogony, cynadry i cynaderki sa pyszne, ale toto to ...brrr((((

Autor: aggusia35
Data: 2010-10-15 14:52:34

co to są dudki ?

Autor: jareksz
Data: 2010-10-15 14:53:42

płucka?

Autor: aggusia35
Data: 2010-10-15 14:56:50

bleee mój tato napłuckach gotował żur. Tak śmierdziało w domu że trzeba było się ewakułować ;)

Autor: jareksz
Data: 2010-10-15 15:03:52

Tatowie tak mają:) Ja też pozwalam sobie na takie ekstrawagancje jak biały barszcz z płuckami, choć rzadko. Do jedzenia nie zmuszam:):):)

Autor: aggusia35
Data: 2010-10-15 15:19:14

nas tato też na szczęscie nie zmuszał do konsumpcji

Autor: majolika
Data: 2010-10-15 20:17:08

No właśnie. To płucka.Brrr.Nawet koty spod mojego śmietnika odwróciły sie ogonami na ten zapach. O smaku nie wspomnę.Brrr.

Autor: jareksz
Data: 2010-10-15 22:30:47

Nie znacie się:)

Autor: majolika
Data: 2010-10-15 22:34:28

Z kotami? Oczywiscie, ze sie znamy.Zawsze im cos podrzucam do jedzonka, jak mam))Fajne te koty- charakterne)))byle czego nie zjedzą)))

Autor: majolika
Data: 2010-10-16 05:39:29

Co prawda, jak sama gotuje flaki, czy przygotowuje jelita na kiszkę, to pewnie koty też wieją))Zapach jest " przeuroczy")))Ale, jak tylko czyszczę rybki to zawsze im cos tam podrzucam, to się nie obrażają))

Autor: jareksz
Data: 2010-10-16 09:22:27

No właśnie:) Świeże płucka, dobrze umyte, pierwszą wodę się wylewa... No w czym to gorsze od flaków?

Autor: majolika
Data: 2010-10-16 21:16:57

Umiem robic i raz na 3 lata siedzę cały dzien-bo akurat mnie najdzie- i robię cynaderki. Cynadry też kiedyś jadłam, nawet dobre))Ale płucka to jakis taki(sorry) zgniły) zapaszek mają.Nigdy nie jadłam pierogów z dudkami, a słyszałam, ze dobre. Może czas spróbować))Mama mojej koleżanki kontrolowała  (PiSPAR) m inn. rzeźnie. Zawsze kupowała u nich- sorry za wyrażenie- świńskie ryjki i policzki. To była autentyczna pychota)))

Autor: jareksz
Data: 2010-10-18 10:19:26

Co do ryjków, to nie zapomnę sceny sprzed lat. Babcia z mężem się wykłócali, czy wybija się zęby, czy nie. Babcia oczywiście zrobiła w tajemnicy po swojemu i wyrąbała trzonowce. Po ugotowaniu, to jakaś kapusta była, małżonek stwierdza: no i widzisz! mówiłem, że się rozgotują.

Autor: majolika
Data: 2010-10-18 12:26:50

)))

Autor: majolika
Data: 2010-10-18 12:34:29

PS.Ryjki to te glutki , gdzie są dziurki od nosa.Policzki to wiadomo.
A to o czym piszesz to tzw głowizna i podobno faktycznie dodaje się ją do kapusty. Ogonki też)))Ale, że bez zębów to pierwsze słysze, może dlatego, żeby samemu nie stracić uzębienia)))

Autor: Lucynao
Data: 2010-10-15 16:09:21

Ja tez chyba wszystkiego juz spróbowałam: ostrygi, udka żabie uwielbiam, ślimaki też, ośmiornice i kalmary to mój rarytas ale nie zjem kisielu owsianego....a podobno jest bardzo zdrowy.

Data: 2010-10-15 19:27:44

Moją wpadką kulinarną było posłodzenie ziemniaków, niestety nie dały się zjeśc.

Wszyscy piszą, to zjem, tego nie, a ja myślę że nikt z nas nie zaznał jeszcze głodu, jakby każdy z nas nie jadł z tydzień, wtedy wszystko by smakowało:) i nikt by nie wybrzydzał.

Autor: majolika
Data: 2010-10-15 20:31:52

Zaznał, zaznał...Kiedyś głodzili nmnie w szpitalu 2 tyg. Tylko glukoza do żyły. Nawet wtedy nie zjadłabym żurku na dudkach))Był jeden fajny skutek tego wygłodzenia-zaczęłam rozróżniać smaki poszczególnych składników potraw.I pozostało mi to do dziś.A dutków nie dotknę, oczywiscie nie tych z portfela)))

Data: 2010-10-15 20:41:25

W pierogach z kapustą i mięsem zjadłabyś dudki ze smakiem:) nawet byś nie poznała że tam są, tak samo w krokietach , czy kaszance swojej roboty:)

Autor: majolika
Data: 2010-10-15 20:55:31

Słyszałam faktycznie,że w pierogach są OK.Ale się bojam)))Cuś, jakuś nie mam ochoty)))

Autor: majolika
Data: 2010-10-15 21:00:01

Flaki też nie pachną fijołkami, czy prawdziwa kiszka ziemniaczana. Ten zapach wrażliwego odstraszy na kilometr, a to mnie nie odpycha. Ale dudki?!!! No cóż jadłam już wiele dziwactw.Najciekawsze jest to, że najczęściej pierwszy raz nie smakują(np. flaki, kawior, oliwki itp)ale za drugim razem, hm...oj jakie to dobre!Chyba mam alergię na dudki(nie mylić z dutkami-te baaaardzo lubię)))

Data: 2010-10-15 21:20:44

Ja bardzo lubię dudki, dodaję nie raz do pierogów z mięsem i kapustą, wcale nie śmierdzą przy gotowaniu, uwierz mi, flaki dużo gorzej cuchną:)A jakie są dobre, bardzo lubię tatara, ozory w sosie chrzanowym, oliwki też:)

Autor: majolika
Data: 2010-10-15 21:41:39

Baa, ozorki! Mniam! Trudno je dostać, ale ja mam w Zatorzance znajomego rzeźnika))Czasem mi zostawi.Pyyychota!Oczywiście mówię o wołowych.Kiedyś wprosił sie do mnie kolega na żarcie. Pomyslalam- oj czekaj to ja cie ugoszczę. W menu były ozory, swińskie szy i ogony wolowe.Żarł, jak sloń. Na koniec dowiedzial się, co zjadl. Chciałabyś zobaczyć jego minę))))

Data: 2010-10-15 22:16:59

Szkoda że nie widziałaś mojej miny, jak zjadłam duszoną nutrie w sosie:) i mi później powiedzieli.

Autor: majolika
Data: 2010-10-15 22:31:10

)))

Autor: majolika
Data: 2013-03-07 14:33:29

Nigdy tego cymesu nie jadłam, ale słyszałam,ze to całkiem dobre, jesli mieso wodnego szczura może być dobre))

Autor: Shanna
Data: 2010-10-15 22:48:53

Tez mialam okazje jesc nutrie. Nie powiem, ze bylo pyszne ani, ze okropne. Po prostu dalo sie zjesc. Danie specyficzne.
Powiedzcie mi tylko co to sa te dudki? Na mysl przychodza mi tylko skwarki

Autor: as
Data: 2010-10-15 22:50:21

Smakowała zanim się dowiedziałaś?

Autor: Shanna
Data: 2010-10-15 22:54:20

W moim przypadku wiedzialam co jem. Co do smaku - mialam obojetne podejscie. Zjesc sie dalo, ale o dokladke nie poprosilam ;)

Data: 2010-10-16 10:50:22

No właśnie że smakowała, ale jak się dowiedziałam co zjadłam , miny wesołej nie miałam:)) Potem już nigdy więcej, nutri nie jadłam.

Autor: as
Data: 2010-10-16 10:54:45

Ja kiedyś jadłam gulasz z sarniny. Też był dobry zanim się dowiedziałam z czego to było. Świadomie i dobrowolnie nie zjem dziczyzny. Widzę w niej źródło strasznych chorób.

Data: 2010-10-16 12:13:51

Dlatego trzeba kupowac mięso badane :)

Autor: as
Data: 2010-10-16 14:45:05

Skąd mam mieć pewność czy było badane. Wiem, że nie mam pewności czy świnia lub kura był badana ale zwierzęta te nie biegają nie wiadomo gdzie. Są na jednym terenie więc ryzyko jest mniejsze.  

Autor: Manciocha
Data: 2010-10-16 15:33:01

Ja kupuje dziczyznę w sklepie Lasów Państwowych przebadane i nawet nie drogo.

Autor: tineczka
Data: 2010-10-16 21:39:10

No tak, jak sie nie  ma wiedzy to diabel straszny:)))))))) Dziczyzna jest najzdrowszym miesem! Jedz sobie swinie chodowane na hormonach, napewno Ci na zdrowie wyjdzie:))))))))

Autor: majolika
Data: 2010-10-16 21:43:45

Potwierdzam. Dziczyzna jest b. chuda i zdrowa. Oczywiście przebadana uprzednio.W mojej pracy od czasu do czasu są imprezy mysliwskie. Pieczone dziki. Przepyszne!Ale sa uprzednio peklowane i z dodatkiem tłuszczu, bo sa tak chude, że aż wiórowate.Ostatnio był nadziany kaszą gryczana ze sliwkami. no...czy ja wiem.Oryginalny w smaku.

Autor: as
Data: 2010-10-16 22:00:49

Wścieklizna , tasiemce, włośnica i inne . Smacznego. 

Autor: aggusia35
Data: 2010-10-16 21:52:26

Nie wiem jak w przebadanym i kupionym z dobrego żródła mięsie można znaleźć zródło chorób no ale ..

Autor: as
Data: 2010-10-16 22:03:55

Wiele osób samemu upoluje zwierzę i je przygotowuje na obiad.Skąd wiesz czy to którym Cię częstują takim nie jest. Szef mojego męża jest myśliwym i częstował go  kiełbasą z dzika. Oczywiście musiał dodać tłustej wieprzowiny bo byłoby za chude. Nie sądzę by mięso dawał do zbadania najpierw.

Autor: aggusia35
Data: 2010-10-16 22:05:43

As nigdy nie jadam miesa z niewiadomego żródła które nie było zbadane nigdy

Autor: majolika
Data: 2010-10-16 22:12:42

W okolicy, gdzie mieszkam jest zagłębie grzybowe rybne i mysliwskie. Dziczyzne można kupić w specjalnych sklepach.Jest przebadana.Jeszcze w czasach studenckich pieklismy na imprezy dziki, barany itp. Wszystkie kupowaliśmy w centrali mysliwskiej.Taki pan nam je marynował i przygotowywał.
Jest bardzo smaczna, ale zawsze przebadana.W tych mysliwskich sklepach sprzedają też wędliny. Są b. drogie i myślę, że w tych czasach ubadziane chemią niestety.

Data: 2010-10-16 23:47:09

Kiedyś był taki program w tv, że ludzie kupili w państwowym sklepie u rzeźnika kiełbasę z dziczyzny i wszyscy byli chorzy. Jak  Cię ktoś zaprosi na wesele, też możesz się zatruć, nie wiesz z jakiego mięsa są potrawy, a nikt zaświadczeniem się nie okazuje:) Ile jest takich przypadków, że ludzie grupowo się zatruwają. Mój mąż nigdy nie jada poza domem, nawet jak jest bardzo głodny , to kupi sobie ewentualnie suchą kajzerkę, lub jakiegoś batona. Kiedyś zjadł na mieście rybę i bardzo mu zaszkodziła, od tamtej pory woli nie ryzykować.

Autor: lolopopa
Data: 2011-11-13 16:54:02

W bardziej odległych czasach (nawet kilka lat temu) przepisy nie były tak rygorystyczne jak w chwili obecnej, teraz nikt nie ryzykuje (trychinoza).

Oczywiście niezbyt świeże mięso można spotkać wszędzie

Autor: lolopopa
Data: 2011-11-13 16:49:10

Mięso z dzika badane jest w kierunku włośnia (nie dotyczy kury, sarny itd.), dokonując zakupu z pewnego źródła masz pewność, że było poddane badaniu.

Autor: piegusowa
Data: 2012-12-07 20:51:57

Kiedy czytam takie rzeczy, to chce mi się wyć z powodów o których z wrodzonej kultury nie wspomnę, więc lepiej nie komentuję...

Autor: piegusowa
Data: 2012-12-07 20:53:31

Ja kiedyś jadłam gulasz z sarniny. Też był dobry zanim się dowiedziałam
z czego to było. Świadomie i dobrowolnie nie zjem dziczyzny. Widzę w niej
źródło strasznych chorób.

Kiedy czytam takie rzeczy, to chce mi się wyć z powodów o których z wrodzonej kultury nie wspomnę, więc lepiej nie komentuję...

Autor: Animozja
Data: 2010-10-18 08:55:44

Schabowy z ćwikłą. Okropny zestaw, wytworzył się jakiś dodatkowy smaczek, blee...
Słodzone pomidory.
Sałata ze słodką (tzn. posłodzoną) śmietaną na sposób stołówkowy.
Barszcz czerwony, czarnina na słodko. 
Ogórki małosolne z miodem.
Awokado pokropione sokiem cytrynowym. Przecież to już nie smakuje jak awokado! A niech sobie ciemnieje, byleby pozostało sobą.

Nie lubię dokładania do wszystkiego na siłę melisy, nawet jako przystroju, nie pasuje mi do większości deserów, a wystarczy popatrzeć na zdjęcia w gazetach - melisa niemal przy wszystkim słodkim. W ogóle jestem zdania, że przystrój powinien być jadalny i komponujący się z potrawą. 

Data: 2010-10-18 09:31:07

Lepsze do deloracji deserów, są listki mięty, melisy też  nie lubię w deserach.

Autor: TrendCenter
Data: 2012-12-07 19:48:06

Schabowy z ćwikłą. Okropny zestaw, wytworzył się jakiś dodatkowy
smaczek, blee...

Z ćwikłą może niekoniecznie, ale z zasmażanymi buraczkami jest super. Ale jeszcze większą porażką jest smażenie schabowych (i w ogóle wieprzowiny) na oleju. Według zasad sztuki kulinarnej wieprzowinę smaży się wyłącznie na smalcu, pozostałe mięsa na klarowanym maśle. Nigdy na tłuszczu roślinnym, bo zmienia smak mięsa. Olej jest dobry tylko do smażenia ryb i warzyw.

Autor: majolika
Data: 2013-03-07 06:31:53

Podobno tak jest, ale ja , jak wielu wyeliminowałam smalec z kuchni ze wzgledów zdrowotnych.Tylko raz na kilka lat bierze mnie "oskoma" i robie smalczyk domowy ze skwarkami.Potem go pożeramy i na kilka lat spokój.))

Autor: Isis-Sothis
Data: 2011-11-12 22:42:00

W życiu bym nie zjadła owoców morza, pomidorów, ogórków, chrzanu.

Autor: daga26
Data: 2011-11-13 00:34:37

ja nie zjem nigdy szpinaku i sera z plesnia :P...................a katastrofe to mialam wczoraj wieczorem rolada pekla i troche masa serowa sie wylala ale co tam i tak wszystko idzie do brzucha:D

Autor: beata66
Data: 2011-11-13 16:40:46

Jako dziecko na widok szpinaku dostawałam torsji. Dziś przyrządzam mnóstwo potraw ze szpinakiem i serem pleśniowym. Ale jak wiemy, o gustach (tym bardziej kulinarnych) nie dyskutujemy :) Pewnie masz jakieś ulubione potrawy i szpinaku czy tego specyficznego sera jeść nie musisz. Pozdrawiam!

Autor: alicja_bt
Data: 2011-11-13 09:05:38

Nie zjem zupy mlecznej z cukrem.Na cieście nie cierpie cukru pudru.

Autor: Laugasel
Data: 2011-11-13 11:40:08

Islandzkie rolnictwo jest nastawione głównie na hodowle owiec. Ich lambarairi naprawdę jest pyszne zarówno z grylla jak i tradycyjnie z piekarnika. Co rocznie zamykany jest sezon związany z owcami zakończony balem. A na balu głównym daniem były głowy baranie przedzielone na połowe i uwędzone i do tego różne sosy. Ponoć pychota, ale ja nie lubię jak jedzenie patrzy na mnie.

Autor: alicja_bt
Data: 2011-11-13 15:08:51

Ja nie jem jak się rusza ,a zwłaszcza galaretek czy to wytrawne , czy słodkie.

Data: 2011-11-13 16:31:13

A to moje niejadalne dania:

- czernina,

- gęsina,

- kaczki,

- królik,

- nutria,

- głowizna,

- konina,

- podroby ,ozory,ogony, móżdżek

- ciepłe mleko od krowy,

- baranina, jagnięcina,nerki, wątróbka,ogony, ratki wieprzowe 

Autor: beata66
Data: 2011-11-13 16:38:42

Nutirii i głowizny nie jadłam- reszta jest do przełknięcia- nawet to ciepłe mleko od krowy ( fuuuj)...To są potrawy z mojego dzieciństwa i nikt wtedy nie pytał, czy mi to smakuje. Kazano jeść i koniec. A miałam babcię na wsi, i bywałam u niej całe wakacje...

Autor: as
Data: 2011-11-13 19:25:40

Mmm. Melko prosto odm krowy. Z pianką. Super ale dla mnie nie do osiągnięcia.

Autor: beata66
Data: 2011-11-13 19:37:11

Ja Ci zazdroszczę tej tęsknoty za mlekiem. Picie tego mleka...co ja piszę...jakiegokolwiek mleka było katorgą. Byłam francuskim pieskiem jeśli chodzi o jedzenie. Moja mama miała ze mną trzy światy...

Autor: Laugasel
Data: 2011-11-15 13:46:14

Ja nie mogłam nigdy przełknąć pomodorowej z makaronem i kwaśnego mleka domowego. Sam ich widok był już odrażający. Chociaż pomidorowa z makaronem była  pyszna, a ryż na ciepło ze śmietanką i cukrem był pyszny i jest nadal. Placuszki z jabłkami na kwaśnym mleku też są moim miłym wspomnieniem.

Autor: hanah30
Data: 2011-11-26 22:44:29

Ja marzę o takiej gęstej smietanie w słoiku jaką  przywoziła mama ze wsi smarowałam chlebek i sypalam cukrem

Autor: lolopopa
Data: 2011-11-13 16:43:32

Postanowiłam przyprawić karkówkę tym co mam pod ręką, wyszłam z założenia, że karkówka zawsze wychodzi dobra, bez względu co się doda.

Była pasta wasabi i brandy między innymi. Nigdy nie trzymałam niczego gorszego w ustach, do karkówki się nie zbliżam.

Sałatka z marchwi i kalarepy, lodówka była mocno oczyszczona, został tylko jogurt truskawkowy ... nie praktykować :) całość smakuje jak spleśniałe coś :)

Autor: crizz
Data: 2011-11-13 18:12:42

oj dużo miałem wpadek.. naśmieli byście się na całego.. dawno temu próbowałem zrobić majonez z oliwy i maślanki i jak się już porządnie nakręciłem, to doszło do mnie, że przecież pomysł jest absurdalny.. lubię zapach listków laurowych choć stanie pod drzewem pełnym tych liści nieco oszałamia.. postanowiłem kiedyś zrobić sos laurowy na bazie wywaru mięsnego i sporej ilości sproszkowanych liści laurowych.. nie róbcie tego, taki sos można zrobić tylko dla wroga.. kiedyś dosypałem do żurku cukru zamiast soli (pozdrowienia dla Czesława) i pod adresem autora przepisu poszły niewybredne epitety, które odszczekałem jak zrozumiałem że to mój błąd..

Autor: agulinia
Data: 2011-11-13 18:58:47

Dzisiaj- ciasto zakalec :(((((((((((

Autor: panda25
Data: 2011-11-13 19:37:15

A u mnie miała być dzisiaj pyszna pizza, zawsze ciasto wychodziło pyszne i puszyste !!! Po prostu rewelacja !

A dzisiaj?

Cienkie jak kartka papieru! Nic nie urosło i średnio się upiekło :(

Wszystko robiłam jak zawsze i zonk, widocznie było coś nie tak z drożdżami, ciekawostka co bo termin do 27.11, a w środku super świeże.

Cóż zjedliśmy jaka była.

 

 

Autor: emilka155
Data: 2011-11-13 22:35:21

Nie zjem czerniny ,poprostu się jej boje;) A jeżeli chodzi o katastrofy to nie jako pierwsza i nie ostatnia dodałam sól zamiast cukru do sernika, strasznie się dziwiłam ze tak się słabo zarumienł;)

Autor: crizz
Data: 2011-11-26 13:49:26

moje kolejne dwie wpadki..

1. chlebowy zakalec - zapomniałem że ciasto na chleb musi wyrosnąć a dopiero potem się piecze..

2. mętny krupnik na kurczaku - właściwie zupa mleczna, zawsze to jakiś sukces..

Autor: punca
Data: 2011-11-27 08:30:21

Ja ostatnio tak przesoliłam zupe pomidorową,że nadawała się tylko do wylania.

Nigdy juz nie zjem oliwek i awokado

Autor: ella173
Data: 2011-11-27 10:33:37

Moja wczorajsza wpadka: piekłam ciasto i zapomniałam dodać do niego cukru. 

Autor: Laugasel
Data: 2011-11-27 10:36:57

To posyp je teraz cukrem pudrem.

Data: 2012-12-08 08:50:55

Lub zrób lukier, można też polać jakąś słodką polewą np. karmelową

Autor: Czeslaw
Data: 2013-03-07 01:14:55

Nastawiłem mleko na maleńkim gazie aby się podgrzało i wyjechałem na tydzień w góry. Garnek staram się doprowadzić do użytku już trzeci tydzień. Szkoda wyrzucić bo to Zepter.

Autor: renataz36
Data: 2013-03-07 07:25:50

Ja bym się cieszyła na Twoim miejscu że zniszczył sie tylko garnek....... mam nadzieje że nie wysadziłeś w powietrze kuchni:)

ale rachunku za gaz nie zazdroszcze:)

Autor: Gluba666
Data: 2013-03-07 13:30:21

Łooo, gruba sprawa :) Jak wróciłeś to gaz się palił?

Autor: Czeslaw
Data: 2013-03-07 16:04:23

Nooo ... Woda wyparowała, a reszta zamieniła w grubą warstwę węgla :-(

Autor: Gluba666
Data: 2013-03-07 17:55:02

No to faktycznie dobrze, że tak się skończyło.

Autor: ulcia76
Data: 2013-03-07 16:24:39

nie zjem flaków, ich smród mnie powala....ogólnie zjem wszystko ale nie wiem czy ze mną cuś nie tak...? bedąc w niektórych domach "w gosciach" po przekroczeniu progu zapala mi się jakaś lampka i wiem że w tym domu nic mi przez gardło nie przejdzie.....nie wiem czemu. Nie żeby było brudno czy cos w tym stylu, po prostu tak mam. Raz pojechalismy do rodziny męża, byłam tam po raz pierwszy a tu cyk! moja lampka...było mi tak głupio bo nawet herbata mi nie przechodziła....mieliście kiedyś cos takiego czy ja jakaś stuknieta jestem 

Autor: mahika
Data: 2013-03-07 18:24:34

nie zjem flaków, ich smród mnie powala....

Mnie też.

Wyjec

2015-04-20 12:51:03
Dżanina Fonda
tylko w łikendy
2015-04-20 12:54:17
Bahati
Tylko w weekendy, bo mi jeszcze Nobla dadza, co ja z tym zrobie... ;)
2015-04-20 13:31:42
Bahati
adasko teekane nam namietnie w komentarzach wciska,mwcale sie nie rzuca nachalnosc w oczy... :D
2015-04-20 13:52:22
janeczka669
witam poniedziałkowo :):):)
2015-04-20 13:52:47
janeczka669
misz-maszu pogodowego ciąg dalszy :(
2015-04-20 13:53:17
janeczka669
było już dziś wszystko prócz upalnego lata:(
2015-04-20 13:53:47
janeczka669
tu widzę zmiany:)
2015-04-20 13:54:04
lenka075
Janeczka, przyjdzie na to czas.... :)
2015-04-20 13:54:39
lenka075
na lato rzecz jasna ;)
2015-04-20 13:55:09
janeczka669
decha zniknęła i jakoś tak fajniej się zrobiło, zalogowani widzoczni bez jazdy w dół i posty w wątkach wytłuszczone :):):)
2015-04-20 13:57:13
kasiachodziez
hej
2015-04-20 13:57:28
Bahati
Hej :)
2015-04-20 13:57:32
kasiachodziez
no za chiny ludowe nie mogę sie przekonać do nowej strony
2015-04-20 13:57:35
Bahati
Kawke?
2015-04-20 13:57:37
kasiachodziez
i chyba nie przekonam
2015-04-20 13:57:57
kasiachodziez
ostatnio rzadko tu zaglądałam a teraz to juz chyba sobie całkiem odpuszcze
2015-04-20 13:58:32
kasiachodziez
po co było zmieniać coś co było lepsze? szkoda bo bardzo lubiłam to miejsce i ludzi którzy je tworzyli
2015-04-20 13:58:54
kasiachodziez
poznałam wspaniałe osoby z nimi pozostane w kontakcie ale tutaj już nie mam co szukać
2015-04-20 15:32:44
dorotaibasia
Katarzyno....przywołuję Cię do porządku! co to za pożegnania?
2015-04-20 15:50:38
megi65
ja też jej naftykam .. jak ją usłyszę ...
2015-04-20 15:51:04
megi65
tyle rewolucji przeżyła .. to i wużetkę przełknie ..
2015-04-20 16:35:30
iwciaG
Kasia, no co Ty, co Ty........? Będzie gicior.....przywykniesz.....:)
2015-04-20 18:24:35
iwciaG
Wkn, napisałam do Cię wiadomość....!!!
2015-04-20 18:49:55
Wkn
iwciaG odpisałam Ci na wiadomość
2015-04-20 18:51:07
Wkn
Ludzie, zlitujcie się i nie wymagajcie, żebym odpisywała na wiadomości w przeciągu kilku godzin - wielkie żarcie to nie koncern fejsbukowy - to witryna prowadzona przez zwykłych ludzi, którzy pracują, piorą, gotują, chodzą na zakupy, czasem myją zęby i się kąpią, a czasem odbierają dzieci ze szkoły :D
2015-04-20 19:15:20
megi65
Wkn ... po dziecka i zakupu ... Gniadego wyślij .. mądzre mu z oczu patrzy .. :DD
2015-04-20 19:31:58
Wkn
hehe, dobre, dobre, ale to chyba na filmach tylko tak bywało, że kuń w furmance pijanego chłopa do domu wiózł :D
2015-04-20 19:32:23
Wkn
ale u nas dziś wiało - mało drzwi nie z zawiasów nie wyrywało
2015-04-20 19:32:40
Wkn
albo się nie chciały otworzyć... albo zamknąć
2015-04-20 19:37:02
Beata500
witam.
2015-04-20 19:41:11
Beata500
Wkn, nie tylko na filmach. Miałam sąsiada , który bardzo często był odwożony przez swojego konia. Fakt, było to ze trzydzieści lat temu . Ów sąsiad juz nie żyje. Ale musze dodać, że o tego konia dbał bardzo . Zawsze, ale to zawsze koń miał przewieszony przez łeb worek z owsem jak czekał na swojego pana przed " knajpą". Dzisiaj to juz nawet tej kanjpy nie ma .
2015-04-20 19:47:06
Beata500
powiem Ci, że chlał na umór, ale do dziś jest wspominany przez sąsiadów z sentymentem, własnie dlatego, że tak dbał o tego konia
2015-04-20 19:53:54
mggi63
Kasiu dlatego,że rzadko bywałaś to nie mozesz sie przyzwyczaic....no co Tyyyyy!!!!!
2015-04-20 19:54:10
mggi63
iiij jak wiało mało głowy nie urwało :D
2015-04-20 19:55:01
iwciaG
Wkn, ależ ja niczego nie oczekiwałam, tylkom Cię tu złapałam i pyknęłam na wyjcu...;)
2015-04-20 19:56:55
iwciaG
u nas duje i zrobiło się mało przyjemnie, ale nadzieję mam, że juterko bydzie lepij, bo wertykulacja mnie czeka....:(
2015-04-20 19:57:52
megi65
Beatko .. ja znałam takie 2 koniki ....też z przed 30 lat ... madre bestyje ...
2015-04-20 19:58:25
megi65
ale dziadkowie traktowali jak .. domowników .. razem na pole , do pracy , wspólnie do domu na obiad ....
2015-04-20 19:58:49
megi65
pierwszy koń , później chłop dostała do ... korytka ..
2015-04-20 19:58:58
Beata500
meguś, to były czasy!
2015-04-20 20:00:08
megi65
ale to domowe rasa poznańska a nie ''zmanieowane'' z fochem araby ..
2015-04-20 20:00:46
Beata500
musze poszukać starych zdjęć, mam takie czrno- białe , Kasia chyba miała dwa lata . Piękne zdjęcia z koniem sąsiada. No, nie akurat tego co chlał.
2015-04-20 20:00:46
megi65
wetrynarz był na kazdą bolączke .. żadnej medycyny ludowej ...
2015-04-20 20:01:34
Beata500
A teraz nie uświadczysz konia . Krowa, to może i by się gdzieś znalazła.
2015-04-20 20:05:32
Beata500
o kurcze, zapomniałam. Mam sąsiada , który ma właśnie araby. Ale tak jak Ty , nie myślę o nich w kategori koń
2015-04-20 20:07:54
mggi63
ij Iwciu jsa juz od Świat taka nadzieje mam :)
2015-04-20 20:09:06
janeczka669
witam wieczornie:)
2015-04-20 20:09:31
janeczka669
prawdziwego konia już a krowe niedługo będzie można w zoo zobaczyć:(
2015-04-20 20:09:50
Beata500
witaj janeczko!
2015-04-20 20:10:11
janeczka669
a pogoda będzie lepsza jak mój A urlop skończy, czyli na łikend :):):)
2015-04-20 20:10:37
mggi63
Madziu słońce Ty moje powiedz mi do tego ciasta szpitalnego jak dałaś jabłka to cukier zmniejszałaś?
2015-04-20 20:11:00
mggi63
witaj janeczko:0
2015-04-20 20:11:07
mggi63
:)
2015-04-20 20:11:17
janeczka669
kto chce w lato miec słoneczny urlop to niech nie bierze pod koniec VII bo jak zwykle bedzie padać urlopowo :):):)
2015-04-20 20:11:53
janeczka669
Beata, Mggi :)
2015-04-20 20:12:44
mggi63
npo ja juz mam zaklepany koniec sierpnia początek września ....
2015-04-20 20:12:58
janeczka669
a teraz moje Panie powiem grzecznie dobrej nocy i do " zobaczenia" za kilka dni :)
2015-04-20 20:13:10
mggi63
mam nadzieję,że pogoda bedzie znosna....oby nie lało....
2015-04-20 20:13:50
mggi63
a gdzie wybywasz???
2015-04-20 20:14:49
Beata500
no jutro u mnie ma być ciepło . W nosie mam to, Wystarczyły dwie noce z -4 i magnolię mi szlag trafił. Dwie się uchowały , a ta najładniejsza zmrozona. Nakryłam i nic to nie dało.
2015-04-20 20:17:00
mggi63
no zimnica....:((
2015-04-20 20:19:43
Beata500
Dobrej nocki, psy wołają na wieczorne wyjście .
2015-04-20 20:22:47
mggi63
Dobranoc Beatko:)
2015-04-20 20:34:22
mggi63
musze chyba zmajstrowac ciasto na kiermasz i moze by machnać tego szpitalnego ale mam wisnie zamrozone....i tak mysle,że może by i były do ciasta....:/
2015-04-20 20:34:58
mggi63
megi wypowiedz sie jak wrócisz....bo ja musze spadać:)
2015-04-20 20:35:27
mggi63
rano znowu wymarsz i musze jeszcze ogarnać:)
2015-04-20 20:35:40
mggi63
dobranoc :)))))))
2015-04-20 21:27:45
megi65
wróciłam .. :))
2015-04-20 21:28:25
megi65
małgoś .. cukier a wiec ... zgodnie z przepisem ..
2015-04-20 21:28:47
megi65
jabłek sporo .... ale były wyjatkowo słodkie ....
2015-04-20 21:29:39
megi65
zamrozone wiśnie ..ale niezbyt wiele ,bo mają dużo soku i może być ciapka ..
2015-04-20 21:30:12
megi65
Beatko . tak mi żal .. magnoli ... wdzieczne krzaczki lub drzewka ..
2015-04-20 21:39:26
edizaba
Hej
2015-04-20 21:40:17
Wkn
no i nie było mnie przez chwilę - zapomniałam, że jutro "mini wużetka" w szkole wiosenne śniadanko. I leciałam jak na skrzydłach po 20 wieczorem do carefoura kupować pyszne zafoliowane warzywka na wiosenne śniadanko. Ufff
2015-04-20 21:41:08
Wkn
Po cichutku odfoliuję, włożę do koszyczka i może nikt się nie zorientuje, że one mało wiosenne, grrrrrr. Zresztą co dziś jest wiosenne, a nie pędzone, hm...
2015-04-20 21:41:32
edizaba
strasznie się tu pozmieniało
2015-04-20 21:41:33
Wkn
teraz się wybiera pomiędzy odpowiednią ilością azotanów a niepotrzebnie dużą ilością azotanów oooooo
2015-04-20 21:42:05
edizaba
Wkn, ja bym sie nie zorientowała ;)
2015-04-20 21:42:07
Lea2
Dobry wieczór :)
2015-04-20 21:42:56
Wkn
megi, ja się tylko zastanawiam, czy ten koń to miał przez szyję od góry ten worek z owsem przewieszony, czy podwieszony pod łbem, żeby konik mógł się pożywiać, bo jeśli to drugie i do woli, to ochwat murowany :D
2015-04-20 21:43:22
Wkn
chyba że mu racjonował... albo lubił zochwacone, bo wtedy ledwo łażą i nie ponoszą :/
2015-04-20 21:43:25
edizaba
Lea2, witaj
2015-04-20 21:44:25
megi65
Wkn ... absolutnie nigdy nie było takich przekąsek ..
2015-04-20 21:44:34
edizaba
Wkn pewnie na amen podwieszony ten wór miał
2015-04-20 21:44:43
Lea2
Też do ciasta rozmrażałam maliny i borówki i wszystkie owoce razem z rabarbarem zasypałam cukrem, puściły b.dużo soku...
2015-04-20 21:45:06
megi65
koie zawsze były przyprowadzane do kamiennego koryta ...
2015-04-20 21:45:52
megi65
konie .. oczywiscie ... nie było mowy o pdjadaniu w pracy .. no vhyab ze skubnął gniadek rumianek lub macierzanką po drodze ..
2015-04-20 21:46:06
megi65
ew . młoda galązke brzozy ..
2015-04-20 21:46:34
megi65
bardzo lubiłam widok kona jak pije .... z jaka gracja cedzi przez zęby ...
2015-04-20 21:47:07
megi65
bo krowa jak się dosadzi do wodopoju to jak ... prawdziwa krowa ..
2015-04-20 21:47:32
megi65
babcia mówiła ,ze koń cezdi wode ,ze szpilki nie łyknie ..
2015-04-20 21:47:49
megi65
i .. nie potrzebni mi to powiedziała .....
2015-04-20 21:48:23
megi65
po paru dniach dziadek ..... zakuł sie '' snukówką '' w stajni przy korycie.. :DDD
2015-04-20 21:48:42
megi65
cała rodzina się dziwowała .... ja też ;DDDD
2015-04-20 21:51:59
Wkn
Ja lubię widok jak koń bryka. Tylko żeby na nim wtedy nie siedzieć :D
2015-04-20 21:52:31
megi65
oj z brykanie ja mam do konca zycia ... nauczke ..
2015-04-20 21:53:00
megi65
konie jadły .. a ja chciałam koniom .. ogon do góry unosić ..
2015-04-20 21:53:12
megi65
robiłam to z gracja .... bacikiem ...
2015-04-20 21:53:37
megi65
no i któryś nie wytrzymał i nogą.... do tyłu wierzgnął .....
2015-04-20 21:53:55
edizaba
megi65, nie najszczęśliwszy pomysł
2015-04-20 21:54:28
megi65
a ja taka dziwulka .. 5- 6 lat ... podkową przejechał po .... kratni ...
2015-04-20 21:55:06
megi65
pare milimetrów ...a zostałabym zgilotynowana ....
2015-04-20 21:55:44
megi65
tato to katem oka widział ... i najpierw klasyka na dupsko a potem ... sciskał w ramionach ..
2015-04-20 21:55:48
edizaba
łoj, to miałaś dużo szczęścia
2015-04-20 21:56:07
megi65
od tej pory końska kita mnie nie rusza .. :)))
2015-04-20 22:00:38
Wkn
no, unoszenie bacikiem końskiego ogona, to jak proszenie się o spoliczkowanie kopytem :D Szczególnie jak konik nie za dobre skojarzenia bacika.
2015-04-20 22:00:49
Wkn
ma
2015-04-20 22:01:37
Wkn
no i Megi, wierzganie to niezupełnie brykanie, to tylko machnięcie nóżką. A w brykach to one lepsze cuda potrafią wyczyniać
2015-04-20 22:05:34
megi65
wiem ale wszelkie odrwanie kopyt od ziemi .. tylko z jednym mam skojarzenie ..
2015-04-20 22:05:50
megi65
edizabko .. itaj dawno nie widziana ....
2015-04-20 22:06:15
Wkn
no nie dziwię się :D
2015-04-20 22:06:29
megi65
babcia uwielbiała zawody hippiczne szczególnie parkur ...
2015-04-20 22:09:57
Lea2
edizaba, witaj :)
2015-04-20 22:11:43
edizaba
megi65, oj bardzo dawno.
2015-04-20 22:12:18
edizaba
postaram sie częściej zaglądać ale dziś muszę uciekać. Miłej nocki.
2015-04-20 22:16:38
Lea2
edi, a co tak szybko zmykasz ?
2015-04-20 22:26:23
Wkn
a wkkw nie lubiła? to jest dopiero "kamikadzostwo"!
2015-04-20 23:45:53
Lea2
Dobranoc :)
2015-04-21 00:33:23
megi65
dobranoc))
2015-04-21 07:38:31
Bahati
Dzien dobry :)
2015-04-21 07:51:45
dorotaibasia
dzień dobry:)
2015-04-21 07:56:50
mggi63
dzien dobry:)
2015-04-21 07:57:00
mggi63
dzięki Madziu :))))
2015-04-21 08:10:14
megi65
witam po prawie bezsennej nocy ...
2015-04-21 08:16:55
Dżanina Fonda
Hej wszystkim. :)
2015-04-21 09:08:26
megi65
Fondzia ... fajne muffinki ...
2015-04-21 09:08:46
megi65
w twoim wykonaniu raczej łaciate niż czekoladowe ...
2015-04-21 09:09:08
megi65
ale kolejna łycha kako ... może zajdziesz swój smak ..
2015-04-21 09:11:36
megi65
http://www.wielkiezarcie.com/recipes/30046980?discusionpage=2#opinions
2015-04-21 09:12:30
megi65
http://www.wielkiezarcie.com/recipes/30040960
2015-04-21 09:12:43
megi65
polecam jakby co .... na nastepny raz ...
2015-04-21 09:13:08
megi65
zmykam ... obudzona opita wodą , zielona tee i caffą ..
2015-04-21 09:15:41
iwciaG
doberek:))
2015-04-21 09:17:32
iwciaG
słonecznie i rześko....Qrcze trza wertykulator uruchomić, już się M pochwaliłam o planach to niestety do boju.....
2015-04-21 09:21:33
iwciaG
tylko mięsiwko na obiados przygotuję i wio....ja zamiast wpominanego tu konika....:) U mnie koników na wiosce całkiem sporo i u koleżanki za płotem dwa brykają co dzień i jak ludzia zobaczą, to po jadełko przybiegają...:))
2015-04-21 09:38:28
Dżanina Fonda
No własnie, megi. Ja w trakcie roboty a tu się okazuje, że "ktoś" zeżarł kakao. :) I wcale nie zwierzaki. :)) I tych dwóch łyżek zdecydowanie zabrakło.
2015-04-21 09:42:38
Gluba666
Dzień dobry :)
2015-04-21 09:49:47
Dżanina Fonda
Megi, dzięki, miałam je w ulubionych ale jeszcze nie próbowałam. Jak dotąd najlepsze dla mnie - to czekoladowe sebka. W 100% mój smak.
2015-04-21 09:51:03
Dżanina Fonda
http://www.wielkiezarcie.com/recipes/30056099
2015-04-21 09:51:24
Dżanina Fonda
Heloł, Michałku!
2015-04-21 09:51:31
Dżanina Fonda
że się tak ośmielę...
2015-04-21 10:45:54
Gluba666
heloł :)
2015-04-21 10:46:19
Gluba666
oj tak, te czekoladowe Sebka są super
2015-04-21 11:12:46
Dżanina Fonda
:)))
2015-04-21 11:28:53
Lea2
Dzień dobry :)
2015-04-21 11:47:31
Beata500
Witam
2015-04-21 11:47:57
Beata500
Wkn, ten koń miał worek pod łbem , widziałam jak jadł
2015-04-21 11:50:36
Beata500
a co do pamiatki po koniu, to mój tato mjąc 77 lat, ma do dzisiaj widoczny ślad centralnie na czole , bo jako chłopaczek chciał wejść na konia po ogonie. Tak myślę, że raczej ten ogon miał w garści i koń pięknie go potraktowała z kopyta.
2015-04-21 11:53:06
Wkn
No to może mu nie za dużo wrzucali do worka :)
2015-04-21 12:08:53
Beata500
Wkn, to było tak dawno , ale " obrazek" w oczach pozostał
    Lea2: Dzień dobry :)
    Beata500: Witam
    Beata500: Wkn, ten koń miał worek pod łbem , widziałam jak jadł
    Beata500: a co do pamiatki po koniu, to mój tato mjąc 77 lat, ma do dzisiaj widoczny ślad centralnie na czole , bo jako chłopaczek chciał wejść na konia po ogonie. Tak myślę, że raczej ten ogon miał w garści i koń pięknie go potraktowała z kopyta.
    Wkn: No to może mu nie za dużo wrzucali do worka :)
    Beata500: Wkn, to było tak dawno , ale " obrazek" w oczach pozostał

Statystyki

Na naszej stronie znajdziesz:

63697 przepisów
1210 artykułów
260742 opinii
534164 wypowiedzi na forum
141404 zdjęć
70289 zarejestrowanych użytkowników
Zasady dotyczące cookies
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej „Polityce Cookies”.
Zamknij